Rewolucja Maltańska

    Rewolucja Maltańska

    Stefan Drajewski

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Międzynarodowy Festiwal Teatralny Malta co jakiś czas zmieniał się, bo zmieniał się teatr. Za każdym razem przyjmowałem zmiany z pokorą, czekając, co one przyniosą. Z takim samym nastawieniem czekam i w tym roku.
    Nie obawiam się formuły kuratorskiej festiwalu z dominantą tematyczną. Sprawdza się ona na festiwalach sztuk wizualnych i muzycznych, sprawdzi się pewnie jeszcze lepiej na festiwalu, który łączy w sobie bardzo różne dziedziny sztuki. Powiem więcej, formuła programowa Malty wymagała odkurzenia i przewietrzenia.

    Nie podoba mi się natomiast zmiana nazwy. Tłumaczenie Michała Merczyńskiego nie jest pozbawione racji, ale jako obrońca dobrze rozumianej tradycji wolałbym, aby nic przy nazwie, która stała się już marką, nie majstrować. Chyba że - o czym Merczyński głośno nie mówi - wprowadzenie do nazwy festiwalu nazwy miasta niesie na przykład konsekwencje finansowe. Tylko wtedy proszę to jasno wyartykułować.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo