Poznań: Zobacz przez internet co się dzieje na osiedlu

    Poznań: Zobacz przez internet co się dzieje na osiedlu

    Bartosz Trzebiatowski

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Widzieć, co obecnie robi nasza córka na placu zabaw przy budynku numer 19 lub jak synowi idzie mecz na boisku przed blokiem numer 24. Na osiedlu Jana III Sobieskiego Poznańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej jest to możliwe bez wychodzenia z domu. Wystarczy włączyć komputer i zobaczyć obraz osiedlowego monitoringu.
    Kamer jest obecnie szesnaście, ale jak mówi kierownik osiedla Eugeniusz Jędrzejczak, jeszcze w tym roku zostanie zamontowanych kolejnych 4-5, a w 2011 roku kolejne. - Chcemy systematycznie rozbudowywać ten system - mówi E. Jędrzejczak.

    Monitoring powstawał dość długo z prostego względu. Brakowało pieniędzy na inwestycję samą w sobie, więc poczekano, aż firma chcąca dostarczać internet zbuduje sieć światłowodów. Poza tym, żeby umożliwić dużej liczbie mieszkańców oglądanie widoku z tej samej kamery, potrzebne jest specjalistyczne oprogramowanie.

    Dlatego podczas tworzenia lokalnej sieci kierownictwo osiedla porozumiało się z dostawcą internetu (który poniósł 100-procent kosztów, sfinansował serwer oraz opłaca konserwację systemu), żeby przygotował sieć także z myślą o monitoringu. Dlatego możliwe było udostępnienie obrazu z kamer w internecie. Na większości osiedli jest to nierealne, bo gdyby wiele osób chciało obejrzeć widok z tej samej kamery, sieć szybko by się zapchała.

    Korzystanie z monitoringu jest bardzo proste. Wystarczy wejść na stronę: http://sobieskiego.13kamera.pl, zalogować się (wpisując w pole hasła i loginu słowo: sobieskiego) i już można na żywo podglądać miejsca, na które skierowane są kamery. - Są to w głównej mierze osiedlowe parkingi, place zabaw dla dzieci oraz boiska sportowe - mówi E. Jędrzejczak. - Staraliśmy się tak umiejscowić kamery, żeby nikomu nie zaglądały w okno, a pomagały zapewnić bezpieczeństwo. Każdy ma prawo do prywatności - dodaje.

    Wszystkie kamery są cyfrowe, przetwarzają obraz w systemie klatkowym (widać poruszające się autobusy lub postacie). Jedynym ich minusem jest dość słaba widoczność po zmroku. Urządzenia są "oślepiane" przez światło z latarni. - Próbowaliśmy stosować podczerwień, ale na razie nie przyniosło to oczekiwanych efektów - wskazuje kierownik Jędrzejczak.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo