Konin: Oprawcy Marcina staną przed sądem

    Konin: Oprawcy Marcina staną przed sądem

    Ola Braciszewska

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Do Sądu Okręgowego w Koninie wpłynął już akt oskarżenia przeciwko trzem młodym ludziom, którzy pod koniec lipca w Brzeźnie skatowali 30-letniego Marcina P. Mężczyzna po kilku dniach zmarł w konińskim szpitalu. Napastnikom za śmiertelne pobicie grozi od roku do 10 lat więzienia.
    Marcin P. z 25 na 26 lipca około drugiej w nocy wracał z dyskoteki ul. Kwiatową w Brze-źnie. Szedł z nim 18-letni Dawid K. Między mężczyznami doszło do sprzeczki. Jak później zeznał Dawid K., 30-latek sprowokował go do bójki, zaczepiając słownie. Do bijącej się dwójki dołączyli 18-letni Arkadiusz W. i 26-letni Krzysztof W., koledzy Dawida K. Wszyscy są mieszkańcami konińskiego Wilkowa.

    Mężczyźni uderzali swoją ofiarę pięściami, a kiedy Marcin P. się przewrócił, zaczęli go kopać. Oprawców 30-latka wypłoszyła dopiero kobieta, która przejeżdżając przez Brzeźno, zauważyła bójkę.

    - Zaczęła krzyczeć, by przestali go bić - mówiła Dorota Klasińska, prokurator prowadząca sprawę.
    Na miejscu natychmiast zjawiło się pogotowie. Marcin P. w stanie krytycznym trafił na oddział intensywnej opieki medycznej konińskiego szpitala. Miał między innymi zmiażdżone kości czaszki. Lekarze dwukrotnie przywracali akcję serca 30-latkowi. Niestety, po czterech dniach mężczyzna zmarł.

    Wobec zatrzymanych napastników na wniosek prokuratury sąd zastosował trzymiesięczny areszt. - Obrońcy wnosili zaskarżenia od tej decyzji nawet do sądu apelacyjnego w Poznaniu - mówi prokurator Klasińska.

    Sąd jednak nie tylko nie przychylił się do wniosku adwokatów, ale też zdecydował o przedłużeniu aresztu dla dwóch 18-latków i 26-latka. Mężczyźni czekają na wyrok w areszcie śledczym w Ostrowie Wielkopolskim. Przez kilka miesięcy śledztwa prokurator Klasińska z Prokuratury Rejonowej w Koninie przesłuchała nie tylko podejrzanych, ale również świadków, którzy choćby z daleka widzieli zdarzenie.

    Dawid K. przyznał się do winy. Został on jednocześnie uznany za głównego sprawcę pobicia, ponieważ na jego butach znaleziono najwięcej krwi Marcina P. To on - zdaniem śledczych - kopał po twarzy bezbronnego 30-latka. Arkadiusz W., składając zeznania, najpierw stwierdził, że w ogóle go nie było wśród bijących. Później jednak przypomniał sobie, że był na miejscu, ale nie bił Marcina P. Natomiast Krzysztof W. przyznał śledczym, że uderzył 30-latka pięścią w twarz.

    - Uznaliśmy, że wszyscy trzej brali udział w bójce i wszyscy mają postawiony zarzut pobicia ze skutkiem śmiertelnym - mówi Marek Kasprzak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koninie.
    Akt oskarżenia wobec oprawców mieszkańca Brzeźna wpłynął już do Sądu Okręgowego w Koninie. Termin pierwszej rozprawy wyznaczono na 23 marca.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Oprawcy Marcina

    Filip (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

    Tylko w kamieniolomy i od dechy do dechy przez prace do kultury i szacunku dla ludzi . Szkoda dla nich nawet powietrza. Bezwzglednie kamieniolomy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo