Grodzisk: W szpitalu zabrakło gazów medycznych. Dyrektor...

    Grodzisk: W szpitalu zabrakło gazów medycznych. Dyrektor prowadzi dochodzenie

    Katarzyna Warszta, Julia Szaferska

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    W niedzielę w szpitalu w Grodzisku Wlkp. zamknięto sale operacyjne. Powód? Zabrakło gazów medycznych, które są niezbędne do przeprowadzania operacji.
    Tę informację potwierdza przewodniczący Rady Powiatu Grodziskiego Mariusz Zgaiński. - Dotarło to do mnie. Zaniepokoiłem się, ponieważ wiadomo, że taka sytuacja nie jest bezpieczna - powiedział nam przewodniczący. - Od razu powiadomiłem o tym dyrektora szpitala i starostę, aby w ramach swoich kompetencji podjęli jakieś działania.

    Wiadomo, że brak gazów medycznych oznacza niemożność dokonywania znieczuleń. Aż strach pomyśleć, co stałoby się, gdyby przywieziono kogoś z wypadku, a w celu ratowania życia potrzebna byłaby natychmiastowa operacja.

    - Nic nie zostało zamknięte. Przeprowadzam w tej sprawie dochodzenie. Wydaje mi się, że doszło do zaniedbania obowiązków, prawdopodobnie pracownika. Na oddziale jest starszy lekarz dyżurny, który czuwa nad wszystkim. Jeśli on nie informuje mnie o takiej sytuacji, to znaczy, że nie dzieje się nic takiego, co mogłoby zagrażać podstawowemu funkcjonowaniu szpitala. Takiego telefonu nie otrzymałem - twierdzi tymczasem dyrektor SP ZOZ w Grodzisku Wlkp. Janusz Nowak. Według niego, nie było zagrożenia życia pacjentów, gdyż obecnie częściej stosowany jest inny gaz, który był na oddziale.

    Nie wiadomo więc, czy brak gazów był wynikiem zapaści finansowej, w jakiej od kilku miesięcy jest grodziski szpital, czy rzeczywiście ktoś zapomniał uzupełnić zapasy. Tym bardziej że dyrektor, mimo iż szpital ma stratę około 1,3 mln złotych, od kilku miesięcy mówi o pieniądzach z Narodowego Funduszu Zdrowia, które należą się prowadzonej przez niego placówce. Nie wiadomo tylko, z jakiego tytułu, zwłaszcza że w ubiegłym roku grodziski szpital był jedynym w Wielkopolsce, któremu brakowało pacjentów.

    - Jeśli chodzi o finanse, jest to kwestia względna. Czekamy na wypłacenie z NFZ około miliona złotych. Ciężko jest operować więc pojęciami "zwiększyło się" bądź "zmniejszyło się zadłużenie". Pracujemy więcej, ceny są wyższe, a fundusz zwleka - przekonuje enigmatycznie dyrektor Nowak.
    Wiemy, że gotowy jest już raport z audytu zewnętrznego na temat sytuacji i perspektyw szpitala. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, potwierdza on bardzo trudną sytuację placówki, która wymaga zmian organizacyjnych i wielomilionowego zastrzyku finansowego, na który nie stać powiatu jako organu założycielskiego.

    Do wczoraj, na wniosek opozycyjnego klubu radnych Forum Obywatelskie, zarząd powiatu miał zdecydować, czy rozpisze konkurs na nowego dyrektora grodziskiego szpitala. Nie wiadomo, czy zapadły jakieś decyzje w tej sprawie, bo nikt z władz powiatu nie był uchwytny. - Jeśli takiej decyzji nie będzie, to inicjatywę w tej sprawie przejmie rada powiatu - zapewnia Mariusz Zgaiński.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo