Książka: Gdzie był Pan Bóg?

    Książka: Gdzie był Pan Bóg?

    Włodzimierz Braniecki

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Ukazała się w Poznaniu niezwykła książka, "W dwóch światach", rozmowa polityka żydowskiego, ongiś przewodniczącego Knesetu Izraela, a później ambasadora Izraela w Polsce, Szewacha Weissa i dominikanina Tomasza Dostatniego, kiedyś związanego z Poznaniem, a dzisiaj z Lublinem. Książkę tę opublikowało poznańskie wydawnictwo Zysk i S-ka.
    - A gdzie był Pan Bóg w czasach Holocaustu? - pyta polityk. - Nie wiem - mówi zakonnik. Polityk pytał dalej. Osobiście dodam jeszcze kilka pytań: Boże, gdzie byłeś, czy wyjechałeś na wakacje? Akurat wtedy? Czy nie słyszałeś tych dzieci, że krzyczą i modlą się do Boga jeszcze w krematorium? Czy nie słyszałeś tych Żydów, mojego dziadka Hirscha, kiedy powiedziano mu, żeby sam sobie kopał grób i potem zastrzelono go, a on krzyczał: "Szema Israel, Adonai Elohejnu… Słuchaj Izraelu, Pan jest twoim Bogiem".

    Ukazała się w Poznaniu niezwykła książka, "W dwóch światach", rozmowa polityka żydowskiego, ongiś przewodniczącego Knesetu Izraela, a później ambasadora Izraela w Polsce, Szewacha Weissa i dominikanina Tomasza Dostatniego, kiedyś związanego z Poznaniem, a dzisiaj z Lublinem. Książkę tę opublikowało poznańskie wydawnictwo Zysk i S-ka.

    Książka przedstawia publicznie tragedię. Zagładę narodu żydowskiego, nieludzkie okrucieństwo oprawców hitlerowskich. Przedstawia także ból, niespodziewaną śmierć rodziców zakonnika, śmierć ukochanej żony polityka.

    Jest to bardzo szczera rozmowa, o rzeczach najtrudniejszych, ale też o konieczności nadziei, prowadzona językiem zwykłym, podobnym naturalnej rozmowie. Przez to jest tak wstrząsająca.
    Książka ta ma też wielki walor poznawczy, pokazuje i życie codzienne Izraela, i spotkania bardzo religijnych Żydów i Polaków. Dialog jest tu uzupełniony felietonami zamieszczanymi w różnych pismach przez obu rozmówców.

    Nigdy za dużo tego typu książek, tego typu rozmów. Losy i Polaków, i Żydów na skutek tragedii II wojny światowej stawały się świadectwem konieczności męstwa w sytuacji najstraszniejszej - a jednak konieczności nadziei, którą mogła przynieść wiara lub drugi dobry człowiek. A przecież tacy dobrzy ludzie byli i są na świecie.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo