Powrót do ciepłej szkoły z owocami i warzywami

    Powrót do ciepłej szkoły z owocami i warzywami

    Katarzyna Kamińska

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Z wakacji zimowych powoli wracają uczniowie wielkopolskich szkół - właśnie skończyły się dwutygodniowe ferie. Wielkopolanie mieli to szczęście, że ich "laba" przypadła na czas, gdy zima postanowiła w pełnej krasie rozgościć się w Polsce i Europie. O szczęściu mogą mówić również dyrektorzy szkół - gdy w innych regionach kraju szkoły musiały być zamykane z powodu trzaskających mrozów czy braku prądu, oni swoje placówki ogrzewali minimalnie.
    - Nie mamy obecnie żadnych zgłoszeń o problemach z ogrzaniem szkół - mówi Alicja Wróbel z poznańskiego Kuratorium Oświaty. - A wszyscy dyrektorzy przed rozpoczęciem zajęć mają obowiązek zrobić przegląd placówki.

    - Naszej szkole mrozy są niestraszne - śmieje się Ewa Dekubanowska, dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 66 na os. Przyjaźni. - Dwa lata temu zrobiliśmy termomodernizację budynku i już trzykrotnie musiałam zmniejszać moc grzewczą. Dzieci mają u nas szklarniowe wręcz warunki.
    Szkoła jest przygotowana na powrót dzieci również pod innym względem - przystąpiła w tym semestrze do unijnego programu "Owoce w szkole".
    - Obserwowaliśmy to w innych placówkach w pierwszym półroczu i ponieważ były pozytywne oceny programu, zdecydowaliśmy się podpisać umowę z dostawcą - mówi dyrektor Dekubanowska.

    W drugim półroczu w całej Wielkopolsce na dostawy owoców i warzyw zdecydowało się 785 szkół.
    - Umowy z dostawcami podpisało jednak tylko 550 placówek - mówi Jerzy Głuszyński, dyrektor poznańskiego oddziału Agencji Rynku Rolnego. - W pozostałych prawdopodobnie nie doszło do porozumienia między szkołą a dostawcą.

    Dzięki programowi uczniowie będą mogli w szkole dostawać bezpłatnie świeże warzywa i owoce. Dostawą na terenie Wielkopolski zajmie się osiem firm.
    - Owoce i warzywa zacznę dostarczać do poznańskich szkół od drugiej połowy lutego - mówi właściciel jednej z nich, Jarosław Doliński.
    W Poznaniu programem objętych jest 70 procent szkół.

    - W Wielkopolsce jest z tym różnie - mówi Jerzy Głuszyński. - Są powiaty, w których jest bardzo niewielkie zainteresowanie.
    Tak jest na przykład w Lesznie i całym Leszczyńskiem. Tymczasem w Koninie 100 proc. szkół przystąpiło do programu.
    - Tam, gdzie są placówki małe, z niewielką liczbą uczniów, oddalone od głównych ośrodków, program nie jest realizowany - mówi dyrektor poznańskiej ARR. - Dostawcom nie opłaca się tam docierać.

    W II semestrze do szkół powinno trafić 40 porcji owoców i warzyw, czyli mniej więcej dwie w tygodniu.

    Program "Owoce w szkole"

    Program "Owoce w szkole", polegający na dostarczaniu owoców i warzyw dzieciom w szkołach, jest częścią inicjatywy zaproponowanej przez Unię Europejską.
    W roku szkolnym 2009/2010 zaplanowano pomoc dla uczniów klas I-III, czyli dla ponad miliona dzieci. Budżet programu wynosi 12,2 mln euro.Uczniowie mogą liczyć na jabłka, gruszki, marchew, rzodkiewki, słodką paprykę, ogórki oraz soki owocowe i warzywne. Program "Owoce w szkole" ma ukształtować wśród dzieci nawyki żywieniowe, polegające na regularnym spożywaniu owoców i warzyw, gdyż w ostatnich latach jemy ich coraz mniej. Ma również zwrócić uwagę na istotę zdrowego odżywiania i walkę z rosnącą u dzieci nadwagą.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo