Mróz: Posłuszeństwa odmawiają diesle i benzyniaki

    Mróz: Posłuszeństwa odmawiają diesle i benzyniaki

    Beata Marcińczyk, TR, DK, chwal, mcc

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Pewna rodzina z Niemiec zatankowała swojego diesla tuż po przekroczeniu granicy. Na drugi dzień nie mogli auta uruchomić. Musieli skorzystać z serwisu. - To nie wina paliwa, ale raczej niskiej temperatury, bo poniżej minus 20 stopni Celsjusza zaczyna wydzielać się już parafina - tłumaczy Jarosław Żak, opiekun serwisowy. - Na stacjach można kupić specjalne dodatki do paliwa, które zapobiegają wystąpieniu takiego zjawiska.
    Właściciele aut na benzynę są w lepszym położeniu. Chyba że zatankują wyjątkowo mocno "chrzczone" paliwo. Wojewódzka Inspekcja Handlowa systematycznie przeprowadza kontrole stacji paliw. Pracownicy zapewniają nas, że wody na pewno nie ma w oleju napędowym, bo "jest to niemożliwe z przyczyn właściwości fizycznych oleju - to paliwo po prostu nie miesza się z wodą", co chyba dla każdego jest jasne. Benzyna w poznańskich stacjach też podobno jest dobrej jakości.

    Największym więc problemem kierowców pozostaje akumulator. Jest stworzony z myślą, aby pomógł nam uruchomić silnik około 7-10 tys. razy, co przy przeciętnej eksploatacji daje okres około 4 lat.
    - Trzeba pamiętać o tym, że akumulator w nowoczesnym aucie ma do obsługi także sporo elektroniki. Najlepiej jest poprosić przy serwisowaniu auta o badania akumulatora. Wówczas będzie wiadomo, kiedy zaplanować zakup nowego - podkreśla pan Jarosław. Kto o tym pomyślał dopiero teraz - zimą, może mieć problem z kupnem. - Sprzedaż akumulatorów wzrosła w ostatnim czasie o pięćdziesiąt procent - mówi Małgorzata Mańczak ze sklepu motoryzacyjnego przy rynku Śródeckim w Poznaniu.

    Daniel Woźniak sprzedający akumulatory przez internet na stronie sklepcentra.pl twierdzi, że nawet dwudziestokrotnie! - Raz na trzy-cztery lata zdarza się taka zima jak ta i wtedy sprzedają się wszystkie akumulatory - twierdzi. Dziennie jego stronę odwiedza dziesięć tysięcy osób. - Od poniedziałku sprzedajemy codziennie sto pięćdziesiąt akumulatorów.

    Ceny kształtują się w zależności od marki producenta, jednak 200-300 zł wystarczy, żeby zaopatrzyć się w akumulator dobrej jakości. Jeśli akumulator jest młodszy, to jego wyładowanie nie oznacza wcale, że musimy biec do sklepu po nowy. Przyczyną rozładowanej baterii może być np. pozostawienie auta na kilka godzin na włączonych światłach, brudne klemy bądź drobne zwarcie w okolicach akumulatora. Czasem auto nie chce odpalić, bo długo stoi nieużytkowane, a aby akumulator działał sprawnie, by się naładował, trzeba przejechać około 50 km. Co jednak, gdy musimy odstawić samochód na dłużej?

    - Jeśli nasz klient zwróci się z prośbą o pomoc, to mamy do dyspozycji kable, a kolega auto. Większość kierowców prosi jednak taksówkarzy. Ale przypadki unieruchomienia auta są tu raczej sporadyczne - twierdzi Piotr Kaczmarek z parkingu "Ławica". Taka nietypowa usługa taksówkarska to już koszt 20 zł. Kierowcy kupują też teraz zdecydowanie więcej niż podczas "zwykłej" zimy płynów do spryskiwaczy, odmrażaczy szyb, płynów do chłodnic, uzdatniaczy paliwa, a także amortyzatorów, które ostatnio często się psują.

    Koksowniki na przystankach
    Na polecenie prezydenta Kalisza Janusza Pęcherza na dziewięciu przystankach autobusowych w newralgicznych punktach miasta ustawiono koksowniki. Ogrzewają się przy nich pasażerowie miejskich autobusów i przechodnie. Pieczę nad koksownikami sprawują pracownicy Wydziału Zarządzania Kryzysowego i Spraw Obronnych Urzędu Miejskiego w Kaliszu. Co 3-4 godziny uzupełniają w piecykach opał. Koszty korzystania z koksowników są w tej chwili, jak twierdzą, trudne do oszacowania. Dotychczas na odśnieżanie ulic i chodników miasto wydało 1,6 mln zł. Mróz nie przeszkadza autobusom i tramwajom jeżdżącym po Poznaniu. Wczoraj jedynie "szesnastka" musiała zjechać do zajezdni.

    Co dzisiaj? Za nami kolejna zimna noc, bo w stolicy Wielkopolski temperatura mogła w niektórych miejscach znów spaść do -21 stopni, a w regionie nawet do -24. Piotr Szewczak, dyżurny synoptyk z Biura Prognoz IMGW w Poznaniu, ostrzega kierowców przed pogarszającymi się warunkami na drogach. Już nie mróz nas będzie nękał, a przede wszystkim opady śniegu, zawieje i zamiecie śnieżne, bo zacznie wiać silny wiatr - do 60 kilometrów na godzinę. Mimo że będzie o kilka stopni cieplej, odczuwać będziemy większy ziąb. Lepiej, czyli cieplej, bo ok. -4 stopni, będzie w weekend.

    Zamarzł we własnym domu
    W poniedziałek w godzinach popołudniowych w Radwankach (gmina Margonin) znaleziono w zimnym mieszkaniu zamarznięte zwłoki 65-letniego mężczyzny. Mieszkał sam. Jutro zostanie przeprowadzona sekcja zwłok. Sprawę prowadzi wągrowiecka prokuratura. To już piąta ofiara mrozu w Wielkopolsce.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo