"Uśmiercili" kolegę, by nie płacić za cebulę

    "Uśmiercili" kolegę, by nie płacić za cebulę

    Andrzej Kurzyński

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Prawie 90 tysięcy euro stracił przedsiębiorca z Wielkiej Brytanii, który wysłał do Polski 140 ton cebuli dymki. Anglik został oszukany przez swojego kontrahenta z Wielkopolski i trzech jego wspólników. Śledztwo w tej sprawie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Kaliszu.
    Zarzuty usłyszało czterech mężczyzn w wieku od 38 do 51 lat. Dwaj z nich są mieszkańcami Poznania, a dwaj pozostali pochodzą z powiatu konińskiego i wyszkowskiego w województwie mazowieckim. Jeden z nich był już wcześniej karany, między innymi za przestępstwa przeciwko mieniu. Za oszustwo wszystkim grozi od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do Sądu Okręgowego w Kaliszu, ale ten przekazał go do Sądu Okręgowego w Koninie. To właśnie na terenie Konina miało bowiem dojść do popełnienia przestępstwa.

    Do oszustwa doszło w czerwcu 2006 r. Jeden z oskarżonych utrzymywał kontakty handlowe z brytyjską firmą, od której kupował cebulę i sprowadzał ją do Polski. Wszelkie zobowiązania regulował terminowo, ale do czasu. Mężczyzna popadł bowiem w długi u jednego z mieszkańców Poznania.

    - Chcąc je wyrównać, postanowił, jak wynika ze zgromadzonych materiałów, wyłudzić pieniądze od współpracującej z nim firmy w Wielkiej Brytanii - mówi Janusz Walczak, zastępca prokuratora okręgowego w Ostrowie Wielkopolskim.

    Mężczyzna zaproponował swojemu brytyjskiemu partnerowi biznes z innymi polskimi firmami. Wskazał przy tym firmę należącą do swojego znajomego - obecnie drugiego z oskarżonych. Ten udostępnił dokumenty swojej firmy, ale na rozmowy z brytyjskim kontrahentem wysłał swojego znajomego - mieszkańca Poznania, który posługiwał się jego danymi personalnymi. Doszło wówczas do zawarcia kontraktu na dostawę 140 ton cebuli, którą przechowywano później w magazynie położonym na terenie powiatu kaliskiego.

    Niedługo potem czwarty z oskarżonych umówił się na spotkanie z Brytyjczykiem w Koninie i poinformował go o rzekomej śmierci mężczyzny, występującego jako strona umowy. Przekazał mu jedynie 2000 dolarów amerykańskich, które miały pochodzić ze sprzedaży cebuli.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo