Plebiscyt: Wybieramy Bohatera Roku 2009

    Plebiscyt: Wybieramy Bohatera Roku 2009

    Barbara Wicher

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Są naszymi sąsiadami, znajomymi, ludźmi mijanymi na ulicach. Za nimi szmat życia albo dopiero się go uczą. Nasi bohaterowie, zwykli o niezwykłym charakterze, odwadze, sercu. Te cechy mieli od zawsze, myśmy zobaczyli je niedawno. Kogo podziwialiśmy, kto był wzorem, o kim mówiła cała Polska, pisze Barbara Wicher
    Przez cały rok na łamach "Polski Głosu Wielkopolskiego" opowiadaliśmy historie niesamowite, wzruszające, mrożące krew w żyłach. Każda z nich była historią jakiegoś człowieka, czasem smutną, czasem szczęśliwą. Przez 12 miesięcy wyłoniliśmy 12 ludzi, których zachowanie i czyny wydały się nam wspaniałe i godne podziwu. Teraz spośród nich wyłonimy Bohatera Roku. Przedstawiamy Państwu sylwetki ludzi, którzy sprawili, że możemy mówić o Wielkopolsce z dumą.


    Kandydaci do tytułu Bohater Roku 2009 - zagłosuj

    Bożena i Edward Szypura oraz Mirosław Michalak - Uratowali tonące dziecko

    Medal "Za ofiarność i odwagę" dla Edmunda Szypury, a "Kryształową Gwiazdę" dla Mirosława Michalaka wręczył sam prezydent Polski. 60-letni wędkarz uratował w styczniu 2008 r. tonącą w Warcie Natalkę Wałowską. Pod dzieckiem załamał się lód i choć wzywała pomocy, żaden z przechodniów nawet się nie zatrzymał.
    - Mąż do końca życia by sobie nie darował, gdyby nie pomógł tej dziewczynce. Teraz, kiedy o tym rozmawiamy, mówi, że wcale nie czuł strachu i nie zastanawiał się ani chwili - wspomina Bożena Szypura. Gdy jej mąż podawał tonącej Natalce kij znaleziony przy brzegu, ona dzwoniła po pomoc. Z nią pospieszył młody policjant z sekcji kryminalnej. Dziś nikt się nie zastanawia, czy akcja była brawurą, czy była dokładnie przemyślana. Wiadomo jedno, jeszcze kilka minut i 9-letnia dziewczynka umarłaby z wychłodzenia.

    SMS o treści GLW.STYCZEN pod numer 7101 (koszt 1,22 z VAT)

    Wojciech Spaleniak - Ten, który ratuje książki

    Biblioteka Raczyńskich była na liście miejsc, które miały przestać istnieć. To nic, że była niemal żywą historią i sentymentem dla rzeszy Wielkopolan. Książnica przegrywała walkę z drapieżną ekonomią. To właśnie wtedy, gdy zaczęto mówić o książkach jak o marnotrawstwie publicznych pieniędzy, pojawił się Wojciech Spaleniak.
    Dyrektor biblioteki dokonał cudu. Po pierwsze nigdy w książnicę nie zwątpił, po drugie przekonał armię urzędników polskich i unijnych, że w poznańską bibliotekę warto zainwestować 42 miliony złotych. Dlatego teraz, wraz z nim możemy cieszyć się piękną przyszłością największej wielkopolskiej biblioteki.

    SMS o treści GLW.LUTY pod numer 7101 (koszt 1,22 z VAT)

    Karolina Kałkowska - Mama wcale tymczasowa

    Karolina Kałkowska to zwykła mama z niezwykłym domem w centrum Poznania. Od pięciu lat cały swój czas i całe serce oddaje maluszkom, które nie miały szczęścia już na początku życia.
    Mama trzech córek pod swój dach przyjęła i zaopiekowała się już 25 maluchami, których rodzice z różnych względów nie byli w stanie nimi się zaopiekować. Specjalnie dla nich przebudowała z własnych pieniędzy dom. Daje im jednak coś ważniejszego niż ciepły kąt i jedzenie. Karolina Kałkowska je po prostu kocha, nawet mimo świadomości, że kiedyś od niej będą musiały odejść.

    SMS o treści GLW.MARZEC pod numer 7101 (koszt 1,22 z VAT)

    Greta Eltmann - Uratowała od płomieni

    Nie wiek, ale dojrzałość pozwoliły 16-letniej Grecie Eltman uratować z płonącego budynku troje dzieci i ostrzec przed pożarem resztę mieszkańców. Prowadząc maluchy na dół pukała do drzwi każdego z sąsiadów. Nie ominęła nikogo, choć przekonanie niektórych do opuszczenia było trudne, a płomienie szalały za plecami. My nazwaliśmy to, co zrobiła dziewczyna, bohaterstwem, a ona zwykłym ludzkim odruchem. Tylko dzięki przytomności umysłu tej młodej osoby żaden z mieszkańców komunalnego bloku w Dziećmierowie (gm. Kórnik) nie zginął.

    SMS o treści GLW.KWIECIEN pod numer 7101 (koszt 1,22 z VAT)

    Damian Górka - Dzięki niemu żyją oni

    Damian Górka, motocyklista ze Śmiłowa, uratował życie 4 osobom, do których zgodnie z jego wolą, trafiły jego organy. "Beny" dla przyjaciół i rodziny, miał dopiero 26 lat i kochał życie, jak kocha je ktoś, komu udało się spełnić swoje marzenia. W kwietniu jadąc do Poznania na otwarcie motocyklowego sezonu, wpadł pod koła ciężarówki. Żył jeszcze 9 dni, potem rodzina spełniła wolę Damiana. Oddała swoją nadzieję, dając ją innym rodzinom. Serce, oba płuca, wątroba i trzustka miłośnika Harleyów uratowały cztery osoby. Ze sobą Damian zabrał tylko ukochany kask, który najbliżsi włożyli mu do trumny.

    SMS o treści GLW.MAJ pod numer 7101 (koszt 1,22 z VAT)

    Didżej Kalwi - W hołdzie przyjacielowi

    W czerwcu znany didżej Kalwi z duetu Kalwi i Remi po raz drugi w życiu dobrowolnie oddał szpik kostny potrzebującej osobie. To był hołd oddany zmarłemu przyjacielowi, dla którego w porę nie znalazł się dawca szpiku. Po raz pierwszy życie uratował młodej Litwince. W połowie roku Kalwi z własnej woli ponownie trafił do szpitala. Tym razem biorcą szpiku był jego rówieśnik, cierpiący na najgorszą odmianę białaczki.

    SMS o treści GLW.CZERWIEC pod numer 7101 (koszt 1,22 z VAT)

    Dorota Zimniak - Obroniła przed ciosami

    Dlaczego niepełnosprawna kobieta zamiast uciekać, ratowała przed oprawcą innych ludzi?
    - Co to za pytanie? - odpowiadała za każdym razem Dorota Zimniak z Pleszewa. Latem uratowała życie trzech osób. Odganiała kulą ortopedyczną 31-latka, który zaatakował siekierą 69-letnią sąsiadkę, jej córkę i wnuka. Dzielna kobieta została nagrodzona przez starostę pleszewskiego. Uhonorowała ją sama minister pracy i polityki socjalnej Jolanta Fedak, goszcząca w Pleszewie.

    SMS o treści GLW.LIPIEC pod numer 7101 (koszt 1,22 z VAT)

    Grzegorz Bielawski - Jak św. Franciszek

    Broni tych, którzy sami bronić się nie mogą, tych, którzy nie mogą nawet opowiedzieć o swoim cierpieniu. Co więcej, nigdy też mu nie podziękują ani nie zgłoszą do nagrody. Dlatego Grzegorza Bielawskiego zgłaszamy my. Prezes Pogotowia i Straży dla Zwierząt braci mniejszych ratował nieraz.
    Zasłyną w sierpniu, gdy przerwał dramat koni ze stadniny w Prądzewie koło Łęczycy. Zwierzęta od miesięcy żyły w odchodach, bez ściółki i czystej wody, a wiele z nich miało otwarte, nieleczone rany. Patrząc na jego eskapady, by ratować małego psiaka i poświęcenie, by ulżyć w cierpieniu zwierzętom, można się zastanawiać, czy gdyby św. Franciszek żył w naszych czasach, nie byłby właśnie taki jak Grzegorz Bielawski.

    SMS o treści GLW.SIERPIEN pod numer 7101 (koszt 1,22 z VAT)

    Bartosz Niedziółka - Pomoc sierotom w Indiach

    Mógłby prowadzić spokojną i dobrze płatną praktykę stomatologiczną w nowoczesnym gabinecie w Poznaniu. Bartosz Niedziółka wybrał jednak pomoc dzieciom w Indiach. Sierociniec w obozie uchodźstwa tybetańskiego w Dolanji to miejsce, gdzie przez cały miesiąc razem z Jackiem Pawłowskim badał i leczył zęby dzieci i młodzieży mieszkających w sierocińcu Bon Children`s Home. Teraz planuje namawiać do podobnych wyjazdów swoich kolegów lekarzy.

    SMS o treści GLW.WRZESIEN pod numer 7101 (koszt 1,22 z VAT)

    Jan Kowalski, Mirosław Kroll, Kazimierz Kroll i Andrzej Rożański - Ratowali bez wahania

    Strażacy kiwali z niedowierzaniem głowami, gdy dowiedzieli się, co zrobiło czterech mężczyzn. Nie mieli butli tlenowych, nie mieli ognioodpornych kombinezonów, nie mieli nawet odpowiedniej drabiny. Ratowali niepełnosprawne dzieci, mając do dyspozycji tylko gołe ręce i własną odwagę. Jan Kowalski, Mirosław Kroll, Kazimierz Kroll i Andrzej Rożański z Wysokiej Małej w niedzielny poranek 18 października z narażeniem życia wyratowali z pożaru 15-letnią dziewczynę i 16-letniego chłopca. Pożar wybuchł nad ranem w domu jednorodzinnym, w którym przebywało troje dzieci wraz ze swoimi 82-letnimi dziadkami. Starsze małżeństwo z jednym z wnucząt zdołało uciec. Niepełnosprawnemu rodzeństwu ogień i dym odcięły drogę ucieczki. Mężczyźni bez wahania przystawili do okna najpierw jedną drabinę, potem drugą. Dzieci uratowali w ostatniej chwili.

    SMS o treści GLW.PAZDZIERNIK pod numer 7101 (koszt 1,22 z VAT)

    Wiesław Kramm - Doręczył pomoc

    Wiesław Kramm z zawodu jest listonoszem, a z zamiłowania sołtysem wsi Koźle pod Szamotułami. Jako listonosz powinien był zostawić w skrzynce mieszkanki Otorowa awizo. Nie pozwoliła mu na to funkcja sołtysa. Zaniepokojony dziwną ciszą w obejściu nietypową dla znajomej starszej pani nie pojechał doręczać kolejne przesyłki, ale wszczął alarm. Najpierw powiadomił zaprzyjaźnionego sołtysa z Otorowa, ten z kolei zadzwonił na policję. Starsza pani była tak odwodniona, że nie była nawet w stanie wstać i zaalarmować kogokolwiek. Gdyby nie zainteresowanie listonosza, mogłaby nie przeżyć. Kobietę udało się uratować.

    SMS o treści GLW.LISTOPAD pod numer 7101 (koszt 1,22 z VAT)

    Karolina Sikora - Karolinka ratuje mamę

    Ma dopiero 7 lat, a to, co zrobiła i jak to zrobiła, wywołało podziw w całym kraju. "Czy bym mogła wezwać karetkę, bo mamie się słabo zrobiło, a już nikogo dorosłego w domu nie ma?". - Te słowa 4 grudnia obiegły całą Polskę. Choć wypowiedział je dziecięcy głos, to informacje były tak przejrzyste i przekonujące, że strażak, który odebrał alarmowy telefon, bez zastanowienia wysłał na podany przez dziecko adres karetkę. Lekarze zastali nieprzytomną kobietę leżącą na podłodze. Co by się stało, gdyby nie alarm wszczęty przez 7-latkę, o tym teraz nikt już nie chce mówić.

    SMS o treści GLW.GRUDZIEN pod numer 7101 (koszt 1,22 z VAT)

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo