Poznań: Poranił nożem brata, a później sam się zabił

    Poznań: Poranił nożem brata, a później sam się zabił

    SAGA

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    To była trudna sprawa - mówią policjanci, którzy wyjaśniali, kto pociął dwudziestolatka nożem. Rannego znaleziono w zeszłym roku przy lasku golęcińskim. Postępowanie umorzono, bo sprawca usiłowania zabójstwa sam się zabił.
    Ranny młodzieniec resztkami sił wyczołgał się z lasu. Tam znaleźli go ludzie i wezwali pogotowie. Miał ranę w pobliżu serca, brzuch rozcięty tak, że wnętrzności się wylewały. Lekarzom udało się uratować jego życie, ale przez dłuższy czas mężczyzna był nieprzytomny.

    Policjanci zaczęli ustalać kto mógł go zaatakować. Nie było łatwo, kłopoty sprawiało samo ustalenie nazwisk najbliższych znajomych chłopaka (spoza Poznania). Jego matka, która na stałe mieszka poza granicami Polski, nie wiedziała nawet, gdzie syn mieszkał i pracował. Z biegiem czasu podejrzenia padły na brata ofiary. Mężczyzna jednak zaczął się ukrywać.

    Jego ciało wyłowiono poza Poznaniem. Utopił się. Zostawił pożegnalny list, w którym przyznał się do zranienia brata. Napisał, że zrobił to, by pomóc mu odejść z tego świata do lepszego.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo