Sport

    Sławomir Peszko: Kolegów nie było, piłka była moja...

    Sławomir Peszko: Kolegów nie było, piłka była moja...

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Ze Sławomirem Peszko, piłkarzem roku rozmawia Radosław Patroniak. - Miło jest być docenianym, tylko że za każdym razem trzeba pamiętać o rosnących oczekiwaniach - zaznacza skrzydłowy Lecha Poznań.
    Po liczbie nagród można sądzić, że miniony rok był najlepszy w Pana karierze?
    Rzeczywiście ostatnio zamiast grać w piłkę, odbieram nagrody. To fajna robota, ale szybko muszę wrócić myślami na boisko. Miło jest być docenianym, tylko że za każdym razem trzeba pamiętać o rosnących oczekiwaniach. W ostatnich miesiącach dużo się w moim życiu wydarzyło. Przełom gonił przełom. W życiu prywatnym też nastąpiły spore zmiany, bo najpierw zostałem mężem, a potem ojcem.

    Co zadecydowało Pana zdaniem o wygranej i pokonaniu klubowych kolegów?
    Kibice najlepiej pamiętają ostatnie miesiące roku, a wtedy właśnie zacząłem strzelać bramki i asystować.

    Czego Pan najbardziej żałuje w minionych dwunastu miesiącach?
    Tego czego żałują też nasi fani, czyli straconych nadziei na tytuł mistrza Polski. Drzwi do niego mieliśmy szeroko otwarte, a mimo to skończyliśmy ligowe rozgrywki dopiero na trzecim miejscu. Teraz jest inaczej, bo drzwi są lekko uchylone, ale też liczę, że i finał może być inny. Zdobycie mistrzostwa z Lechem byłoby spełnieniem części moich marzeń. Części, bo marzę również o występie na Euro 2012 i występach na miarę oczekiwań kibiców.

    Nad czym Sławomir Peszko musi jeszcze pracować?
    Nad każdym elementem piłkarskiego rzemiosła, tak żeby na dłużej zagościć w kadrze. W Lechu moja pozycja wydaje się być ugruntowana. Wiem, że co jakiś czas pojawiają się informacje o zainteresowaniu moją osobą przez zagraniczne kluby, ale na razie jest tak naprawdę cisza i spokój. Warto jednak pamiętać, że życie piłkarza jest przewrotne, kiedy wszystko jest w nim ustabilizowane, wtedy może dojść do trzęsienia ziemi.

    Jak się Panu podoba życie w Poznaniu?
    To miasto już na trwałe wpisało się w mój życiorys, choćby dlatego, że tutaj urodziła się moja córka Wiktoria. Poza tym szybko w Poznaniu się zaaklimatyzowałem. Dobrze zostałem przyjęty przez kolegów z drużyny i kibiców.

    Czy po przybyciu na Bal Piłkarza był Pan pewny, że Srebrna Piłka trafi do Pana?
    Po wejściu do hotelu nie, bo spodziewałem się spotkać Bartosza Bosackiego i Roberta Lewandowskiego. Kiedy zobaczyłem, że ich nie ma, wtedy uświadomiłem sobie, że będę głównym laureatem.

    Jak spędził Pan okres świąteczno-noworoczny?
    Wybrałem się do swojego Jedlicza. Miałem spore zaległości w rodzinnych kontaktach i zdołałem je odrobić. Nie brałem nawet udziału w turniejach towarzyskich. Tych, którzy martwią się o moją dyspozycję, pragnę uspokoić. Na tournée kadry w Tajlandii i na obozach w Hiszpanii i Turcji będę już w formie.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Lotto Ekstraklasa

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Lechia Gdańsk Live 19 39 12 3 4 31-22
    2 Jagiellonia Białystok Live 18 36 11 3 4 32-16
    3 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 19 30 9 3 7 22-26
    4 Legia Warszawa Live 18 29 8 5 5 33-21
    5 Lech Poznań Live 18 28 8 4 6 27-18
    6 Zagłębie Lubin Live 19 28 7 7 5 26-21
    7 Pogoń Szczecin Live 19 26 6 8 5 31-25
    8 Wisła Kraków Live 19 25 7 4 8 30-34
    9 Arka Gdynia Live 18 23 6 5 7 20-24
    10 Korona Kielce Live 18 23 7 2 9 25-37
    11 Śląsk Wrocław Live 19 22 5 7 7 20-27
    12 Piast Gliwice Live 18 22 5 7 6 19-26
    13 Wisła Płock Live 19 21 5 6 8 23-26
    14 Cracovia Live 19 20 4 8 7 28-26
    15 Górnik Łęczna Live 19 18 4 6 9 21-29
    16 Ruch Chorzów Live 19 17 5 2 12 27-37