Pędzące nocą ciężarówki nie dają spać mieszkańcom

    Pędzące nocą ciężarówki nie dają spać mieszkańcom

    Maciej Roik

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Kilkaset załadowanych po brzegi ziemią ciężarówek dziennie, to dla mieszkańców podpoznańskiego Głuchowa od kilku miesięcy norma. Samochody jeżdżą całą dobę do budowanej w tym miejscu obwodnicy. W efekcie nie pozwalają one ludziom spać, a pod wpływem ciągłych wibracji pękają ogrodzenia i ściany budynków.
    Co na to władze gminy? Mimo apeli mieszkańców z prośbą o pomoc urzędnicy odpowiadają, że dopóki trwają najcięższe prace ziemne, nic nie można zrobić.
    - To jest hałas nie do wytrzymania - skarży się Radosław Łukaszyk, mieszkaniec ulicy Komornickiej w Głuchowie. - My nie możemy spać. Każdego dnia, bez względu na porę, przejeżdża tędy kilkaset samochodów. Nie chcemy blokować budowy, ale my też musimy jakoś funkcjonować. W tej sytuacji to jest prawie niemożliwe - podkreśla.

    Dlatego mieszkańcy zwrócili się do Urzędu Gminy z prośbą, by coś ze sprawą zrobić. A w niej wyszczególnili wszystkie niedogodności. Lista jest długa. Zaczyna się od nieprzykrytych skrzyń ładunkowych samochodów i ich przeładowaniu, a kończy na intensywnym nocnym hałasie. Zdaniem mieszkańców, jedynym wyjściem z tej sytuacji jest wyznaczenie nowej, alternatywnej drogi przejazdu lub zakaz ruchu dla samochodów ciężarowych w godzinach od 23 do 5 rano.

    Przedstawiciele gminy twierdzą, że żądanie mieszkańców jest nierealne. Dlaczego? Z jednej strony inna trasa będzie uciążliwa dla większej liczby osób, z drugiej, jeśli inwestycja ma być skończona na czas, samochody muszą jeździć przez całą dobę.

    - Dostrzegamy problem, dlatego doszło do kilku spotkań z mieszkańcami - zaznacza Aleksander Klemczak, zastępca wójta gminy Komorniki. - Dzięki nim firmy transportowe są regularnie kontrolowane, a ulice sprzątane. Niestety nie ma możliwości, żeby wstrzymać prace na noc. Harmonogram jest bardzo napięty, dlatego muszą się one toczyć całą dobę. Jesteśmy w stałym kontakcie z wykonawcą i staramy się, aby inwestycja była jak najmniej uciążliwa dla mieszkańców. Jej skala jest jednak tak duża, że nie ma możliwości, by przeszła ona niezauważona - przekonuje zastępca wójta.

    Zdaniem mieszkańców, każdy kolejny miesiąc przy feralnej drodze jest nie do zniesienia. Poza niedospanymi nocami, kłopotem są także uszkodzone posesje.
    - Mieszkamy w nowym domu, a już pękają nam ściany - dodaje Magdalena Zalewska. - Sama wymiana pękniętego kominka będzie kosztować nas około 5 tysięcy złotych. Kto nam za to zwróci pieniądze? - zastanawia się mieszkanka. Wykonawca problem dostrzega, ale i w jego opinii jest on niemożliwy do rozwiązania. Trasa została ustalona w porozumieniu z władzami gminy, a inwestycja jest prowadzona zgodnie z obowiązującymi standardami. Auta przewożące ziemię są kontrolowane, a droga jest utrzymywana w dobrym stanie.

    - Na utrzymanie dobrego stanu dróg co miesiąc przeznaczamy kilkaset tysięcy złotych - zapewnia Renata Maćkowiak z firmy Skanska. - Wiemy, że inwestycja jest uciążliwa dla mieszkańców, ale jeśli ma być skończona na czas, to musi być prowadzona intensywnie. Przed ich rozpoczęciem była inwentaryzacja, która pozwoli nam stwierdzić, co zostało zniszczone. Jak to ustalimy, właściciele otrzymają odszkodowanie.

    Za drogi płaci ten, kto buduje

    Obowiązek remontu i utrzymania dróg do terenu budowy ciąży na wykonawcy. To on jest zmuszony do tego, by uzgodnić wspólnie z działającym na danym terenie zarządem dróg przejazd na określony czas budowy. Głównym wyznacznikiem jest to, czy będzie on uciążliwy dla mieszkańców. W trakcie trwania prac wykonawca ponosi wszelkie koszty, które są niezbędne do utrzymania drogi w dobrym stanie (czyli nieutrudniającym dojazdu do posesji mieszkańcom i niezmniejszającym poziomu bezpieczeństwa). Po zakończeniu prac droga, która służyła jako dojazd do terenu budowy, musi zostać doprowadzona do stanu nie gorszego, niż była przed rozpoczęciem robót.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo