Na szpitale znów mało

    Na szpitale znów mało

    Tomasz Cylka

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Pod koniec każdego roku kalendarzowego sytuacja się powtarza. Dyrektorzy szpitali lamentują, że na nowy rok znów dostają mniej pieniędzy, niż przewidywali.
    A NFZ jak mantrę podaje jakieś statystyki o nikomu nic niemówiących punktach procentowych. Medycy twierdzą stanowczo, że będzie dziura w budżecie. A urzędnicy z NFZ śpią spokojnie, bo przecież wskaźniki nie są tak tragiczne. Marne to pocieszenie dla pacjentów, którzy znów będą mieli utrudniony dostęp do specjalisty, żeby o planowanym zabiegu już nie wspominać.

    W naszym kraju nic się nie zmienia. Pamiętam, jak w 2003 roku po świętach Bożego Narodzenia strajkowali lekarze rodzinni, bo chcieli korzystniejszych umów i wyższych zarobków. Wtedy rządził SLD. W 2006 roku dyrektorzy szpitali zamiast dzielić się opłatkiem, grozili w gabinetach protestami, bo kontrakty były za niskie. Wtedy u władzy był PiS do spółki z LPR i Samoobroną. Teraz znowu szefowie szpitali nerwowo liczą swoje stawki, a rządzi przecież PO z PSL. Jak się zatem okazuje, bez względu na to, kto jest u rządowego steru, spokojnych świąt w służbie zdrowia nie ma nigdy.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo