Hip-hopowa lekcja wiedzy o społeczeństwie

    Hip-hopowa lekcja wiedzy o społeczeństwie

    Marcin Kostaszuk

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Sentymentalny powrót do roku 2001 zafundują swoim fanom w sobotę Peja i DJ Decks. Jest za czym tęsknić - przed ośmiu laty jako Slums Attack nagrali oni przełomową płytę "Na legalu?".
    Pomysł "tematycznego" koncertu zawierającego tylko i wyłącznie utwory z tamtego krążka ma głęboki sens, zwłaszcza teraz, gdy Peja znalazł się na celowniku mediów i wymiaru sprawiedliwości.

    "Jak Cali Agenci mam na dobre życie chęci, czym różnię się od innych? Niczym: robię to, co umiem. Mam zdolności wybitne? Może. Wiem, że mnie rozumiesz, wiedz, że także dużo umiesz, tylko w siebie brachu uwierz" - te słowa rozpoczynające płytę (i utwór "Właściwy wybór") zdefiniowały Peję na nowo w oczach publiczności, która dotąd widziała w nim jedynie nieprzewidywalnego ulicznika z Jeżyc.

    Nie stracił oczywiście łobuzerskiego uroku, co udowodnił później, choćby w "Być nie mieć", ale już "Kolejny stracony dzień" to opis mało optymistycznego spaceru przez rodzinne miasto, częściowo tłumaczący, dlaczego bohater na obiad ma "chmielową zupę".
    Hip-hop jest religią, która łączy takich jak on, niepoddających się otaczającemu marazmowi ("Jest jedna rzecz", "I moje miasto złą sławą owiane"), choć życie w Polsce skłania raczej do smutnych wniosków, składających się na zupełnie inną lekcję wiedzy o społeczeństwie ("WOS"). Czasem trzeba się jednak zapomnieć ("Głucha noc"), by później przypomnieć sobie o swym przeznaczeniu ("Mój rap, moja rzeczywistość").

    Płyta nie zestarzała się - staranna produkcja poznaniaków i miks wrocławskiego duetu Whitehouse dały ciepłe brzmienie, a sam Peja po raz pierwszy przekonał się, że nie trzeba krzyczeć, bo ludzie słuchają uważnie nawet jego szeptu ("WOS"). No i przesłanie: mimo fatalnego krajobrazu rymy Pei dają nadzieję, podnoszą na duchu. Jeżycki buntownik zamienił swą wściekłość w solidną działkę optymizmu, a sukces "Na legalu?" mógł skłonić do stwierdzenia, że przekonał nie tylko dzieciaki, ale nawet ich rodziców. Szkoda, że po raz ostatni.

    Dziś Peja to radykał. Fakt, że wraca do tamtych czasów, świadczy albo o mądrej autorefleksji, albo jedynie o tęsknocie za sukcesem. Fani z dawnych lat mają nadzieję, że chodzi o ten pierwszy motyw.

    Slums Attack
    "Na legalu?"
    Eskulap (ul. Przybyszewskiego 39)
    sobota 19.12, godzina 21
    początek koncertu o godzinie 23
    bilety: 25, 30 zł

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Talent...

    piotr (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 16 / 16

    Równie Drogi Redaktorze, w przededniu świąt i atmosferze Taize nie bedę polemizował.Życzę rodzinnych i spokjnych chwil i ...nadal poczucia humoru.Mam nadzieje,że wypoczęci, z nowymi siłami spotkamy...rozwiń całość

    Równie Drogi Redaktorze, w przededniu świąt i atmosferze Taize nie bedę polemizował.Życzę rodzinnych i spokjnych chwil i ...nadal poczucia humoru.Mam nadzieje,że wypoczęci, z nowymi siłami spotkamy się na blogu by sympatycznie sie poprzekomarzać.
    P.S./ Nie wiem,czy Redaktor był grzeczny ? Może gwiazdorek przyniesie jakis metronomik albo choć kamertonik ? A może epidiaskop? :)zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Piosenka to nie artysta

    Kosta (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 18 / 16

    Drogi Piotrze! Tekst ma charakter nie tyle rekomendacji koncertu (choć jest on pretekstem), co przypomnienia o pewnym epizodzie z przeszłości. Myślę, ze ostatnie zdanie tekstu unaocznia to...rozwiń całość

    Drogi Piotrze! Tekst ma charakter nie tyle rekomendacji koncertu (choć jest on pretekstem), co przypomnienia o pewnym epizodzie z przeszłości. Myślę, ze ostatnie zdanie tekstu unaocznia to dokładnie. Oddzielmy na chwilę fakt ostatnich wydarzeń wokół osoby Pei, od jego talentu. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Cóż za przemiana ?

    Piotr (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 19 / 12

    W tekście "Dwie dobre wiadomości" (Głos 15.12.2010 - zajrzyjmy do bloga) zdecydowanie wykręcał się Redaktor przed pójściem na ten koncert w obawie o cyt."zielonogórski masaż".Skąd więc dziś...rozwiń całość

    W tekście "Dwie dobre wiadomości" (Głos 15.12.2010 - zajrzyjmy do bloga) zdecydowanie wykręcał się Redaktor przed pójściem na ten koncert w obawie o cyt."zielonogórski masaż".Skąd więc dziś taki...niezwyczajny anons tego zapewne wielkiego wydarzenia ? zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo