Poczta bez rajstop, podpasek, pościeli i zniczy

    Poczta bez rajstop, podpasek, pościeli i zniczy

    Katarzyna Fertsch

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Dzisiaj w urzędach pocztowych można kupić nie tylko znaczki, koperty czy kartony na paczki. Półki pełne są też zapalniczek, zabawek, kalendarzy, breloczków, a nawet obrusów, kosmetyków czy środków higieny intymnej. Niedługo ma się to jednak zmienić.
    Poczta Polska zamierza bowiem wycofać ze sprzedaży wszystkie towary, które nie są bezpośrednio związane z jej działalnością. Mają one zniknąć już na początku przyszłego roku.

    Klienci urzędu pocztowego przy ulicy Głogowskiej w Poznaniu przyzwyczaili się już do gablot stojących na środku pomieszczenia. Prezentowane są w nich zabawki czy kolorowe figurki aniołków. Większy wybór czeka na klientów urzędu pocztowego przy ulicy Serbskiej. Tam można kupić m.in. breloczek z grupą krwi, książeczki dla dzieci czy zapalniczki.

    Podobnie jest w mniejszych placówkach, na przykład na poznańskim osiedlu Zwycięstwa. Tam chętni mogą nabyć zabawki, karty do gry, kolorowe długopisy, kalendarze czy różne naklejki. Jeszcze więcej asortymentu niezwiązanego z działalnością poczty oferują placówki znajdujące się w małych miejscowościach czy na wsiach. Klienci znajdą tam rajstopy, pościel, obrusy, ręczniki, środki higieny intymnej, proszki do prania czy znicze, zeszyty i parasolki.

    Sprzedaż podobnych produktów stanowi około 7,5 procent wszystkich rocznych przychodów Poczty Polskiej. Mimo to władze przedsiębiorstwa postanowiły z takiej działalności zrezygnować.

    - Rozważamy odchodzenie od sprzedaży niektórych artykułów negatywnie wpływających na markę Poczty Polskiej. Chcemy tę działalność po prostu uporządkować - wyjaśnia Magdalena Nowak z poznańskiego oddziału Poczty Polskiej.

    Z całą pewnością w placówkach pocztowych nadal będzie można kupić przedmioty, takie jak: koperty, opakowania, długopisy czy artykuły piśmiennicze. Jednak nie tylko.

    - Będziemy wciąż sprzedawać wszystko to, co stanowi pewne ułatwienie dla naszego klienta, na przykład bilety, karty telefoniczne, gazety i książki - dodaje Magdalena Nowak.

    Wiadomość o planach porządkowania urzędów pocztowych ucieszyła większość klientów. Często zdarza się, że przez osoby wybierające konkretne pudełko puzzli tworzą się niepotrzebne kolejki. A w nich czekają osoby, które chcą wysłać list, nadać paczkę czy zapłacić rachunek.

    - Bywa tak, że nie można kupić na poczcie koperty w odpowiednim rozmiarze. Za to półki pełne są zupełnie niepotrzebnych gadżetów - mówi Małgorzata Milewska, która dopiero w trzecim urzędzie w Poznaniu znalazła potrzebną jej kopertę.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Do likwidacji!!!

    dfdfgfg (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 5

    Ta firma powinna mieć już dawno odebrany monopol!Niezaradna,nierentowna ,niedopasowana do nowoczesnych wymogów jest inkubatorem dla złodziejaszków i kombinatorów.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    POCZTA

    BARBAR (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 5

    W KONCU KTOŚ "Z GÓRY" POCZTY POLSKIEJ POSZEDŁ PO ROZUM DO GŁOWY!!!Ostatnimi czasy urzedy Poczty Polskiej wyglądały jak "budki odpustowe"z mydłem ,powidłem i podpaskami tylko kopert brakowało im...rozwiń całość

    W KONCU KTOŚ "Z GÓRY" POCZTY POLSKIEJ POSZEDŁ PO ROZUM DO GŁOWY!!!Ostatnimi czasy urzedy Poczty Polskiej wyglądały jak "budki odpustowe"z mydłem ,powidłem i podpaskami tylko kopert brakowało im czasami ...... :-)))zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo