Sport

    Ostatni mecz roku: Lech znów zagra z "murarzami"

    Ostatni mecz roku: Lech znów zagra z "murarzami"

    Maciej Lehmann

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Lech ma spore trudności z wygrywaniem meczów, w których rywal broni się całym zespołem. To była pięta achillesowa Kolejorza już w rundzie wiosennej. Niestety, wiedzą o tym dobrze też piłkarze Korony. Dlatego w sobotę można spodziewać się, że kielczanie zaprezentują jedną z prostszych wersji antyfutbolu i dopóki nie stracą bramki, będą koncentrować się przede wszystkim na tym, by jak najdalej wybijać piłki sprzed własnego pola karnego.
    Podczas czatu w "Echu Dnia" nowy trener Korony Marcin Sasal (zastąpił zwolnionego po remisie 3:3 z Zagłębiem Lubin Marka Motykę) dał się poznać jako zwolennik murowania 0:0 na wyjazdach. W swoim debiucie na stadionie Polonii w Warszawie, ustawił swój zespół ultradefensywnie.

    Na uwagi kibiców, że taka taktyka do niczego nie prowadzi, odpowiada, że odkrycie się groziło pogromem. Skoro z takim nastawieniem przyjechał do 13. zespołu w tabeli, to łatwo zgadnąć, co Korona przygotuje na trzecią drużynę ekstraklasy.

    - Musimy z nimi zagrać mądrze - twierdzi Hernani, obrońca Korony. - Oni są bardzo wysoko w tabeli i jeżeli chcą dalej walczyć o najwyższe cele, to muszą zdobywać komplety punktów. Jeśli zaprezentujemy spokój w obronie, to możemy pokusić się o jakieś groźne kontrataki, które w konsekwencji mogą nam dać zwycięstwo - dodaje Brazylijczyk.

    Podobną wizję piłki miał też Waldemar Fornalak z Piasta Gliwice. - Ofensywna gra z Lechem to byłoby samobójstwo, ale znaleźliśmy dziś swój sposób na rywala i zasłużenie wywalczyliśmy, jeden ważny punkt - cieszył się po meczu trener gości.

    Mamy nadzieję, że tym razem górą będzie "futbol na tak", tym bardziej że Korona przyjeżdża z duszą na ramieniu, mając w pamięci pogrom 5:0, jaki w sierpniu sprawił jej Kolejorz. - To że wysoko wygraliśmy pierwszy mecz, nie będzie miało żadnego znaczenia - mówi na oficjalnej stronie klubowej kapitan Lecha Bartosz Bosacki.

    - Nie wyobrażam sobie, żebyśmy nie wygrali tego meczu. Dokładnie wiemy, jak mamy grać. Mecz z Piastem pokazał, że po prostu musimy wykorzystywać sytuacje, które sobie stwarzamy, bo zmarnowane okazje się potem mszczą - dodaje Bartosz Bosacki.

    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Lotto Ekstraklasa

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Jagiellonia Białystok Live 18 36 11 3 4 32-16
    2 Lechia Gdańsk Live 18 36 11 3 4 28-22
    3 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 18 30 9 3 6 22-23
    4 Legia Warszawa Live 18 29 8 5 5 33-21
    5 Lech Poznań Live 18 28 8 4 6 27-18
    6 Zagłębie Lubin Live 18 27 7 6 5 25-20
    7 Pogoń Szczecin Live 18 25 6 7 5 30-24
    8 Wisła Kraków Live 18 24 7 3 8 29-33
    9 Arka Gdynia Live 18 23 6 5 7 20-24
    10 Korona Kielce Live 18 23 7 2 9 25-37
    11 Śląsk Wrocław Live 18 22 5 7 6 20-24
    12 Piast Gliwice Live 18 22 5 7 6 19-26
    13 Cracovia Live 18 19 4 7 7 27-25
    14 Wisła Płock Live 18 18 4 6 8 19-23
    15 Ruch Chorzów Live 18 17 5 2 11 24-33
    16 Górnik Łęczna Live 18 15 3 6 9 18-29