Sąd: Niechciany świadek Stec. Adwokaci nie zadawali pytań

    Sąd: Niechciany świadek Stec. Adwokaci nie zadawali pytań

    BAS

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Dzisiaj poznański sąd przesłuchiwał w charakterze świadka posła Stanisława Steca - na okoliczność jego kontaktów z Henrykiem Stokłosą.
    Były pilski senator odpowiada między innymi za korumpowanie urzędników Ministerstwa Finansów, w zamian za korzystne decyzje podatkowe. Stanisław Stec był sekretarzem stanu, odpowiedzialnym za służby skarbowe. Obaj panowie znali się jako zdobywcy mandatów mieszkańców północnej Wielkopolski.

    Stanisław Stec powiedział, że senator odwiedzał go w pokoju sejmowym i skarżył się, że jest dyskryminowany przez aparat skarbowy. Dzisiaj skorygował swoje zeznania tylko w jednym punkcie: mówiąc o Stokłosie zamienił określenie "butny" na "pewny siebie".

    Sąd zdziwił się jedynie, że adwokaci nie mieli żadnych pytań do świadka, chociaż został wezwany na żądanie obrony. Jutro kolejny dzień procesu.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo