7-letnia Karolinka ratuje życie mamie

    7-letnia Karolinka ratuje życie mamie

    Krzysztof Sobkowski

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    - Czy bym mogła wezwać karetkę, bo mamie się słabo zrobiło, a już nikogo dorosłego w domu nie ma? - usłyszał dziecięcy głos w słuchawce telefonu Grzegorz Maślankiewicz, dyspozytor Państwowej Straży Pożarnej w Międzychodzie. Pod numer 112 dzwoniła 7-letnia Karolina Sikora z małej wsi Kolno pod Międzychodem. - Jak mamusia szła do pokoju, to upadła i nie mogę z nią teraz rozmawiać - tłumaczyła zdenerwowana dziewczynka.
    Strażak uspokoił dziecko i dokładnie wypytał o miejsce zamieszkania. Dziewczynka precyzyjnie wytłumaczyła, gdzie mają przyjechać ratownicy. - Jestem w domu z 2-letnim braciszkiem i już nikogo dorosłego z nami nie ma. Na domu jest tabliczka z numerem - mówiła. Po niespełna 10 minutach pomoc była na miejscu. Mama Karolinki odzyskała świadomość.

    Nie ulega wątpliwości, że gdyby nie telefon Karolinki, nie wiadomo, jakby się to zakończyło. - Karolinka stała się bohaterką. Swoją rezolutnością uratowała własnej mamie życie - chwalą dziewczynkę strażacy.

    - Strażakiem jestem od 10 lat. Nigdy wcześniej nie zdarzyła mi się taka rozmowa z dzieckiem - mówi Grzegorz Maślankiewicz.
    - Jednak, kiedy odebrałem telefon, to wiedziałem, że głos Karolinki jest bardzo wiarygodny. Zanim do domu dziewczynki dotarła pomoc, to starałem się ją uspokajać i przede wszystkim nie dopuścić do zerwania kontaktu - dodaje.

    Karolinka ma 7 lat. Jest wzorową uczennicą 1 klasy Szkoły Podstawowej nr 1 w Międzychodzie. Bez kłopotu potrafi wymienić większość numerów alarmowych. - Kiedyś mówiła mi o nich mama. W szkole też nas tego uczono. Nie zapomniałam i się przydało. Bałam się, ale wzięłam telefon i zadzwoniłam - przyznaje.

    - W domu zawsze jest ktoś dorosły, ale teraz akurat nikogo nie było. Kiedy odzyskałam świadomość, to nie wiedziałam, co się wokół mnie dzieje. Po domu biegali strażacy, lekarze. Pamiętam tylko, że zdążyłam Karolince powiedzieć jeszcze, że robi mi się słabo. Córeczka naprawdę uratowała mi życie - mówi dumna mama Honorata Sikora.

    Karolinka jest przeziębiona, dlatego nie była w piątek w szkole, a została w domu z mamą. Kiedy wróci na lekcje, będzie czekało ją z pewnością gorące przywitanie. - Razem ze starostą międzychodzkim oraz burmistrzem przygotujemy dla małej bohaterki prezent - zapowiada Mariusz Trajnowski z PSP Międzychód.

    Nim jednak to się stanie, Karolinka będzie wypoczywała w domu. - Czytam opowiadanie o "Pani Zimie". Tam wszyscy sobie pomagają. Trzeba pomagać, bo kiedyś, jak ja będę potrzebowała pomocy, to może i mi ktoś pomoże - mówi 7-latka. - Ja chcę pomagać ludziom. W przyszłości zostanę lekarzem - dodaje.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo