Stadion Lecha: Kratownica cały czas na dole

    Stadion Lecha: Kratownica cały czas na dole

    Maciej Roik

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Mimo zapewnień wykonawcy, kratownica wschodnia konstrukcji dachowej stadionu przy Bułgarskiej nie ruszyła w górę. Inwestor zapewniał, że operacja rozpocznie się już na początku tygodnia. Niestety grząski grunt sprawił, że trzeba dodatkowo wzmocnić teren, po którym będą jeździć dźwigi. Obecnie teren sprawdzają geolodzy.
    - Przy tak dużych inwestycjach i gabarytach elementów, nie można mówić o dokładnych terminach - twierdzi Andrzej Michalski, kierownik budowy stadionu przy Bułgarskiej. - Pojawiają się problemy, których przy normalnych, standardowych rozwiązaniach by nie było. Dlatego nie będziemy mówić o konkretnych terminach, a jedynie możemy zapewnić, że wszystko ruszy najprawdopodobniej w ciągu dwóch trzech dni - zapewnia przedstawiciel wykonawcy.

    Ważące po 45o ton i mierzące po 135 metrów elementy, to dwie ostatnie, główne części konstrukcyjne dachu. Każdy z nich miał zostać przeniesiony nad trybunami stadionu, za pomocą gigantycznych dźwigów i umieszczony na swoim miejscu.

    W tym roku wykonawca planuje umieszczenie na swoim miejscu kratownicy wschodniej i zachodniej oraz rozpoczęcie zabudowywania przejazdów koło trybun. Prawdopodobnie na płycie boiska zostanie również położona trawa.

    Kolejne etapy to podnoszenie konstrukcji nośnej dachu rozsuwanego oraz montaż konstrukcji czaszy i kratownic łukowych na których będzie rozciągnięta membrana. Termin prac to najprawdopodobniej początek przyszłego roku.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Prawda

    anth (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

    Inaczej mówiąc - nigdy tego jeszcze nie robiliśmy, więc planujemy to zrobić tak. A jak nam wyjdzie to się zobaczy... I nie ma w tym niczego złego.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Niby ...

    Jurek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    ogólnie ok. Ale po co podawano termin poniedziałek 5-ta rano? Wiadomo, że różnie może być, więc lepiej jak teraz bez dat i godz. . Jeśli już są podane to trzeba dotrzymać bo robi się śmiesznie.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo