Studenci i profesjonaliści z Sinfonietty

    Studenci i profesjonaliści z Sinfonietty

    Marek Zaradniak, Andrzej Chylewski

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Kocham tę orkiestrę, bo jest nietypowa, a wręcz magiczna. To nie jest ani orkiestra studencka, ani też złożona z samych absolwentów, tylko... coś pośredniego - tak wiolonczelista Colin Carr opisał współpracę z Sinfoniettą Polonia, która w sobotę świętowała swój jubileusz.
    Gdy 5 lat temu amerykański dyrygent chińskiego pochodzenia Cheung Chau zakładał ją w Poznaniu, znawcy wątpili, czy ambitny projekt przetrwa. - Dzisiejsza Sinfonietta Polonia to nie tylko studenci, ale i profesjonaliści grający w orkiestrach Poznania, Kalisza, Bydgoszczy czy Wrocławia - mówi Cheung Chau. Sinfonietta Polonia koncertuje, zaprasza interesujących solistów, nagrywa płyty, działa też na rzecz kulturalnego zbliżenia Polski i Chin.

    Do najważniejszych dokonań zespołu zaliczyć trzeba koncert "Muzyka Żółtej rzeki", podczas którego po raz pierwszy zabrzmiała w Auli UAM chińska muzyka symfoniczna oraz projekt "Sztuka czyni wolnym", w ramach którego wykonano utwory kompozytorów więzionych w Terezinie.

    W planach zespołu jest rozpoczynające się 21 grudnia dwutygodniowe tournée po Chinach, podczas którego poznański zespół koncertować będzie m.in. w Pekinie, Szanghaju, Kantonie i Shenyang, prezentując kompozycje Astora Piazzolli, Fryderyka Chopina, Henryka Wieniawskiego, Piotra Czajkowskiego, Johanna Straussa, ale i muzykę chińską.

    Lutosławski w dobrych rękach



    Sobotni koncert "Arcydzieła muzyki polskiej XX i XXI wieku" nie tylko ukoronował pięciolecie orkiestry, ale i uświadomił, że w Polsce i Poznaniu rodziły się i wciąż powstają arcydzieła. Pośród propozycji Feliksa Nowowiejskiego, Krzesimira Dębskiego, Andrzeja Koszewskiego i Witolda Lutosławskiego najgłębiej w pamięć zapadło rewelacyjne wykonanie koncertu wiolonczelowego tego ostatniego przez brytyjskiego wirtuoza Colina Carra. W tej prezentacji nowoczesnej, ale jakże uniwersalnej muzyki, spotkały się geniusz kompozytora, mistrzostwo solisty i zadziwiająca dojrzałość "Sinfonietty Polonia" i jej dyrygenta Cheunga Chaua.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    tournee po Chinach

    muzyk (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

    Nawet ludzie sobie nie wyobrażacie jaki to"wałek"...Grają na tournee praktycznie za darmo, podróżują po Chinach zatłoczonymi pociągami osobowymi, traktowani są nie jak artyści ale pracownicy...rozwiń całość

    Nawet ludzie sobie nie wyobrażacie jaki to"wałek"...Grają na tournee praktycznie za darmo, podróżują po Chinach zatłoczonymi pociągami osobowymi, traktowani są nie jak artyści ale pracownicy fizyczni...Ciekawe kto kasuje pieniądze. Jak mniemam duże pieniądze...To jest gorsze niż wyjazdy 20 lat temu z "pseudo-agencjami" artystycznymi. Przez takich ludzi jak pani B. i podobni rynek pracy dla muzyków jest zniżony do poziomu płacowego porównywalnego z Biedronką...7zł za " zagraną" godzinę próby? Nie jesteśmy w Chinach, tu się nie pracuje za półdarmo.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo