Poznań zabiega o organizację olimpiady

    Poznań zabiega o organizację olimpiady

    Bogna Kisiel, Maciej Łosiak

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Przyszłość kompleksu sportowego na Golęcinie jest w rękach Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Jeżeli przyzna on Poznaniowi prawo organizacji Igrzysk Olimpijskich Dzieci i Młodzieży, to powstaną tam nowoczesne obiekty lekkoatletyczne. W przeciwnym razie poznaniacy będą musieli poczekać.
    Miasto od kilku lat deklaruje chęć przejęcia terenów na Golęcinie. Pomysł jest dobry. Poznań miałby w końcu stadion lekkoatletyczny, a policja pozbyłaby się problemu. Obecnie tym terenem zarządza TS Olimpia. Policja, do której należy ta nieruchomość, nie ma ochoty i pieniędzy, by je tutaj zainwestować. Obiekty niszczeją. Samorząd mógłby je zagospodarować, ale w obecnej sytuacji budżetowej nie jest to już takie pewne.

    - Nie wyobrażam sobie Poznania bez lekkoatletyki - twierdzi Michał Grześ, radny PiS. - Poznańscy sportowcy odnoszą sukcesy w tej dziedzinie. Nie każdy, rzucając młotem pod mostem, zostanie mistrzem świata. Miastu brakuje stadionu lekkoatletycznego. Pierwotnie bieżnię planowano na stadionie Lecha, ale odstąpiono od tego pomysłu. Jestem tym bardziej zaniepokojony, że stadion AZS przy Pułaskiego będzie zamknięty, ponieważ tam ma powstać hala sportowa. Cieszę się, że mamy tor regatowy, budowane są Termy Maltańskie z basenami olimpijskimi, ale apeluję: nie zapominajmy o lekkoatletach.

    Kompleks sportowy na Golęcinie obejmuje stary basen (obecnie hodowane są w nim karpie!), stadion piłkarsko-żużlowy z lat 50., stadion lekkoatletyczny i korty tenisowe. Koszt przebudowy i unowocześnienia po przejęciu przez miasto tych terenów wyniósłby około 100 mln zł.

    - Zorganizowanie Igrzysk Olimpijskich Dzieci i Młodzieży, o które stara się Poznań, to najważniejszy bodziec do tego, by szybko, po przejęciu przez miasto przebudować obiekty na Golęcinie - mówi Ewa Bąk, dyrektor Wydziału Kultury Fizycznej Urzędu Miasta. - Nie ma jednak mowy o tym, by w przypadku, gdy nie dostaniemy tej imprezy, kompleks przy Warmińskiej nie był zmodernizowany.

    W podobnym tonie wypowiada się na ten temat także Sławomir Hinc, zastępca prezydenta Poznania.
    - Rozmowy się toczą - zapewnia Hinc. - Decydujące o przejęciu i zagospodarowaniu terenów na Golęcinie będzie przyznanie igrzysk. Jeżeli nie będzie ich w Poznaniu, to nie wykluczam, że nic tam nie zrobimy. Sedno tkwi w skali działań.

    Oznacza to, że gdy nie otrzymamy igrzysk, to miasto nie będzie się spieszyć z zagospodarowaniem obiektów, a już na pewno zakres podjętych inwestycji zostanie zdecydowanie ograniczony. Spowodowane to jest sytuacją budżetu. Jeżeli Poznań będzie gospodarzem igrzysk, to otrzyma środki zewnętrzne, które będzie mógł przeznaczyć na niezbędne inwestycji sportowe.

    Pierwsza edycja igrzysk odbędzie się w Singapurze. Poznań będzie się starać o kolejną w 2014 roku. Rywalami miasta są chińskie Nankin i meksykańska Guadalajara. O tym, kto przejdzie do ścisłego finału, zdecyduje na początku przyszłego roku Międzynarodowy Komitet Olimpijski. Ostateczne rozstrzygnięcie powinno nastąpić przed Igrzyskami Olimpijskimi w Vancouver, które odbędą się w lutym 2010 roku. Wcześniej z udziałem miast-kandydatów zorganizowana zostanie w grudniu wideokonferencja.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Obstawiamy !!!

    abc (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 8

    Który developer jako pierwszy wybuduje tam swoje "atrakcyjne apartamentowce" ?

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo