Jest czego zazdrościć

    Jest czego zazdrościć

    Tomasz Cylka

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Nasi parlamentarzyści to mają klawe życie. Miesięczna dieta i wypłata na utrzymanie biura poselskiego to przy całej liście przywilejów mały pryszcz.
    A z każdym rokiem lista darów rośnie. Od tygodnia w każdym pociągu musi być specjalny przedział dla posła lub senatora. Żeby tylko ktoś teraz nie myślał, że spotka parlamentarzystę w brudnym i zatłoczonym "żółtku" z Kościana do Poznania. Ba, nawet w klimatyzowanym szynobusie do Wągrowca ich nie zobaczymy. Przecież szanowni parlamentarzyści od czasu objęcia mandatu nie mają pojęcia co to poranne podróże do Poznania albo popołudniowe powroty do jednego z wielkopolskich miasteczek. Oni tylko samoloty i pociągi InterCity znają.

    I rzecz dotyczy nie tylko posłów i senatorów, choć w tym przypadku liczba prezentów od Świętego Mikołaja jest największa. Szokująca jest liczba przywilejów, z których korzystają poszczególne branże. Wykasowanie wszystkich z automatu przyniosłoby budżetowi państwa sporo pieniędzy. Ale przecież na taki krok nikt się w Sejmie nie zdecyduje, bo wtedy o tak upragnionym mandacie z przywilejami musiałby zapomnieć.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Czy parlamentarzyści zasługują

    Gabriel P. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    Niektórym parlamentarzystom spiacych w ławach poselskich dałbym kaszkę na wodzie
    i nic więcej.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Przywileje kolejarzy

    LeW (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

    Opisane w dniu 25 listopada przywileje kolejarzy nie bardzo odpowiadają prawdzie. Ulgi przejazdowe są dostępne, ale... Pracownik musi ulgę wykupić. Koszt ulgi na pierwszą klasę wynosił w tym roku...rozwiń całość

    Opisane w dniu 25 listopada przywileje kolejarzy nie bardzo odpowiadają prawdzie. Ulgi przejazdowe są dostępne, ale... Pracownik musi ulgę wykupić. Koszt ulgi na pierwszą klasę wynosił w tym roku chyba 550 zł. Zakład pracy wykupuje taką ulgę pracownikowi, dzieciom, a współmałżonkowi w wysokości 50%. Od ulg wykupionych przez zakład pobierany jest podatek. W efekcie koszt ulg na dzień dobry wynosi kilkaset złotych. Dlatego większość pracowników nie wykupuje ulg współmałżonkom, a często również i dzieciom. Po prostu taniej jest kupić normalny bilet jednorazowy. Pracownicy korzystają z ulg w zasadzie do dojazdów do pracy lub przejazdów w ramach swoich obowiązków. Często się zdarza, że pracownik traci miejsce pracy w miejscu zamieszkania i musi dojeżdżać do innego stanowiska kilkadziesiąt, a bywa i ponad 100 km. Węgiel w opisanej ilości należał się kolejarzom wiele lat temu. Dzisiaj otrzymują oni ekwiwalent w wysokości 165 zł. miesięcznie, czyli 1980,- rocznie, a za takie pieniądze 3,6 tony węgla chyba nie kupiązwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo