Zamek w Kórniku popadnie w ruinę?

    Zamek w Kórniku popadnie w ruinę?

    Robert Domżał

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Dwa miliony złotych potrzebne są na dokończenie remontu mostu prowadzącego do zamku w Kórniku. Zabytek się rozsypuje. Pieniądze na jego ratowanie miały pochodzić z funduszy unijnych. Ale trzy różne instytucje - Biblioteka Kórnicka PAN, Urząd Miasta Kórnika i Instytut Dendrologii - bezskutecznie próbowały zdobyć pieniądze na inwestycje, których wspólnym mianownikiem ma być turystyka.
    Miasto chciało w swojej części projektu wybudować promenadę nad jeziorem. Instytut Dendrologii planował przeznaczyć unijne miliony na rozwój arboretum, czyli utwardzenie ścieżek i budowę nowej trasy edukacyjnej. Biblioteka Kórnicka miała z kolei nadzieję na pozyskanie pieniędzy, którymi sfinansowałaby rozpoczęty remont mostu do zamku.

    Wniosek miał być złożony w Urzędzie Marszałkowskim do 26 listopada. Niestety, nie trafi tam. Powód?
    Zamek i reszta nieruchomości, którymi administruje Biblioteka Kórnicka, jest własnością Skarbu Państwa. Z perspektywy Warszawy minister nie zauważa potrzeb zamku. Biblioteka nie ma tymczasem własnych pieniędzy. A żeby pozyskać euro z UE, musi najpierw wyłożyć choćby kilka tysięcy złotych.
    Co będzie z remontem mostu? Pierwszy etap prac, czyli budowa nowego przyczółka, z problemami dobiega końca.

    Brak jednak widoków na pieniądze i kontynuację remontu. Wsparcie obiecał Urząd Miasta Kórnika oraz Starostwo Poznańskie.
    - Liczymy też na Fundację Zakłady Kórnickie - mówi wicedyrektor Tadeusz Chwalny. Razem z tych źródeł uda się zebrać 850 tysięcy złotych. Skąd jednak wziąć resztę?

    Instytucja wydaje się mocarzem, gdyż ma zamek, cztery kamienice w Kórniku i pałac Działyńskich na poznańskim Starym Rynku. Faktycznie jest jednak jak dozorca kamienicy: majątek ma tylko do sprzątania. A przecież zamek popada w ruinę. Do wymiany nadaje się cieknący dach. Podobnie jest z licznymi oknami, które trzymają się tylko dlatego, że jest na nich wiele warstw farby. Badań geologicznych wymaga dno fosy i pale, na których stoi zamek.
    Kamienice w Kórniku są w takim stanie, że nadzór budowlany nakazał wyprowadzić z nich lokatorów.

    - Dokąd? - pyta wicedyrektor Biblioteki Kórnickiej.
    Nadzór zobowiązał administratora do zamontowania na elewacji kamienicy specjalnych siatek. Mają one zapobiec opadaniu fragmentów tynku na przechodniów. Zrobiono to wczoraj. Sytuacja zamku, na tle którego wszyscy się fotografują, przypomina los zajączka z bajki Ignacego Krasic-kiego: "Gdy więc wszystkie sposoby ratunku upadły, wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły."

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    warszawska perspektywa

    rocca (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

    "Z perspektywy Warszawy minister nie zauważa potrzeb zamku"
    Z perspektywy Warszawy widac wyłącznie Warszawe. Nie liczyłabym na pomoc z tamtej strony, a co najwyżej na nóz w plecy. Trzeba samemu...rozwiń całość

    "Z perspektywy Warszawy minister nie zauważa potrzeb zamku"
    Z perspektywy Warszawy widac wyłącznie Warszawe. Nie liczyłabym na pomoc z tamtej strony, a co najwyżej na nóz w plecy. Trzeba samemu upomnieć sie o swoje i najlepiej wyrwac zamek spod warszawskiej kurateli, przynosi wyłącznie szkody, jak widac zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo