Parkingi władzy

    Parkingi władzy

    Piotr Talaga

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Pomysł utworzenia bezpłatnego parkingu dla urzędników w granicach płatnej strefy postoju, który zrodził się w Mosinie, nie jest nowy. Nie znaczy to, że nie budzi kontrowersji.
    Trudno wymagać od urzędników, by za postój przed miejscem swojej pracy płacili . Z drugiej jednak strony, dlaczego płacić mają pracujący w innych firmach w granicach tej samej strefy? To klasyczny podział na równych i równiejszych.

    Firmy liczące się ze swoim klientem czynią dokładnie coś odwrotnego od urzędników - wykupują abonament na miejsca parkingowe, ale nie dla swoich szefów czy pracowników, tylko przede wszystkim dla klientów. Czas, by podobnymi kategoriami zaczęli myśleć urzędnicy tego czy innego urzędu.

    Z pewnością za miejsca w strefie płacić powinni wszyscy. Jeśli miejsca parkingowe danej instytucji nie znajdują się na jej terenie, tylko w publicznie dostępnej strefie, to opłata powinna być obligatoryjna. Za te miejsca niech płaci zatem urząd, restauracja czy sklep spożywczy.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo