Leszno: Naciągają starsze osoby... na telefon

    Leszno: Naciągają starsze osoby... na telefon

    Daniel Andruszkiewicz

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Miejski Rzecznik Konsumentów w Lesznie alarmuje - osób niezadowolonych z niecnych praktyk przedstawicieli Telefonii Dialog, którzy nakłaniają do zmiany operatora, jest coraz więcej. Na nic zdały się liczne interwencje i nagłaśnianie problemu. Firma nadal wykorzystuje niewiedzę i naiwność głównie ludzi starszych i niepełnosprawnych.
    Dialog problemu zdaje się nie zauważać i przekonuje, że takie sytuacje są marginalne, a każde zgłoszenie nieprawidłowości skutkuje wyciąganiem poważnych konsekwencji względem nierzetelnych pracowników.

    Przedstawiciele Dialogu podpisują umowy w mieszkaniach klientów. Przedstawiają się jako pracownicy telekomunikacji i przekonują ich, że podpisują aneks bądź umowę zmieniającą dotychczasowy abonament. Często nie zostawiają nawet kopii tejże umowy. Po ustawowym okresie 10 dni, w którym klient może bez konsekwencji odstąpić od umowy dowiaduje się telefonicznie, że zmienił operatora właśnie na Telefonię Dialog.

    - Większość klientów czuje się oszukana i zrywa współpracę z tą firmą. Wtedy okazuje się, że trzeba zapłacić karę 122 złotych za przedterminowe odstąpienie od umowy zawartej na czas określony - wyjaśnia Arkadiusz Wlekły, miejski rzecznik konsumentów w Lesznie.

    Telefonia Dialog jest wrocławską firmą, która chwali się 10-letnim doświadczeniem. Świadczy usługi głównie na własnej infrastrukturze, ale na terenie Wielkopolski wykorzystuje sieci Telekomunikacji Polskiej.

    - Nie zmienia się numer telefonu, ani "gniazdko" w domu. Zmiana operatora odbywa się niejako wirtualnie - wyjaśnia Marta Pietranik-Pacuła - rzecznik prasowy Dialogu. - Wystarczy podpis na umowie, a dalszą procedurę przejścia klienta z TP do Dialogu operatorzy załatwiają już sami między sobą, bez udziału klienta.

    Być może tutaj tkwi część problemu. Klienci nie zawsze zdają sobie sprawę, że "wirtualna" zmiana będzie skutkowała rzeczywistymi konsekwencjami. Arkadiusz Wlekły wspomina o kilkunastu przypadkach osób, które w ostatnich miesiącach z różnych przyczyn chciały zrezygnować ze współpracy z Dialogiem. Schemat był za każdym razem podobny, a bariera w porozumieniu z firmą praktycznie nie do sforsowania. W każdym przypadku firma nakładała kary finansowe na niezadowolonych klientów.

    - Dialog nie pobiera żadnych kar finansowych za rozwiązanie umowy przed uruchomieniem usługi, nawet jeśli minął ustawowy termin na odstąpienie - twierdzi Pietranik-Pacuła.

    - Stwierdzenie "że firma nie pobiera dodatkowych opłat za odstąpienie od umowy" wręcz mija się z prawdą. Nie sposób nawet z nim polemizować. Kary te są przewidziane w regulaminie Dialogu. To bulwersujące praktyki, które nazbyt jaskrawo określają politykę, którą realizuje ta firma. Bazując na niewiedzy i naiwności, przedstawiciele Dialogu oszukują głównie osoby starsze, a nawet niepełnosprawnych - podkreśla Wlekły.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo