Wielkie długi Przewozów Regionalnych

    Wielkie długi Przewozów Regionalnych

    Robert Domżał

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    W nowym rozkładzie jazdy PKP, który ma zacząć obowiązywać w grudniu, przybędzie połączeń w Wielkopolsce. Ma tak być mimo kłopotów finansowych, jakie przeżywa spółka PKP Przewozy Regionalne.
    Samorząd wielkopolski za przyszłoroczne połączenia najprawdopodobniej zapłaci ponad 82 mln zł. Ale jest obawa, że pieniądze te pochłonie dług, którym obciążona jest spółka PKP PR. Komornik już kontroluje jej konto.

    Skąd wzięło się zadłużenie firmy istniejącej ledwie rok? Taki stan finansów PR to skutek tego, że poprzedni właściciel przekazał samorządom spółkę obciążoną długiem wynoszącym 138,5 mln zł.


    - Przewozy Regionalne obecnie mają ponadto zaległości wobec PKP PLK na blisko 70 mln zł. To kwota za dostęp do torów i trakcji. PKP SA winne są 28 mln zł. Ponadto PKP Energetyka domaga się od nich 33 mln zł za sprzedaną im energię, a PKP Intercity na blisko 100 mln zł - informuje poseł Janusz Piechociński, wiceprzewodniczący sejmowej komisji infrastruktury. Jego zdaniem, zła sytuacja bierze się i stąd, że zarząd spółki źle oszacował budżet. Posiada ona lokomotywy i wagony, z których nie korzysta. Za to, że stoją na torach inna spółka pobiera opłaty.

    W czasie ostatniego spotkania z przedstawicielami PKP SA członkowie zarządu spółki PKP PR oświadczyli, że nie mają projektu ugody dotyczącej spłaty zadłużenia. Oświadczyli też, że oczekują przedstawienia przez spółki Grupy PKP propozycji ugodowych.

    Kłopoty spółki trudno rozwiązać bo jest jej akcjonariat jest rozdrobniony. Wielkopolska ma n.p. 9,7 proc. udziałów.

    Tymczasem, gdy nastaną poważniejsze mrozy liczba awarii elektrycznych pociągów może być tak duża, że zabraknie pociągów zapasowych. Na naprawy nie będzie pieniędzy, bo zjedzą je długi. A pasażer? Będzie stał zziębnięty na peronie.

    Przewozy Regionalne planują jednak rozkład jazdy. Nowe połączenia obiecywane są między Poznaniem a Zbąszynkiem, Poznaniem i Wrześnią oraz Lesznem a Głogowem. Nowością będą też pociągi z Poznania do Kamienia Pomorskiego i z Ostrowa Wielkopolskiego do Głogowa, a nawet z Poznania do Kołobrzegu. Pojedzie on jak pospieszny, ale za cenę osobowego.

    Pieniędzy na pensje nie zabraknie
    Widmo strajku na kolei zostało oddalone. Związki zawodowe uzyskały zapewnienie od zarządu spółki Przewozy Regionalne, że wypłaty pensji pracownikom nie są zagrożone. Ta decyzja dotyczy 1600 pracowników tej spółki w Wielkopolsce. - Decyzją sądu możemy wypłacać pieniądze na pensje pracowników, ale konto jest nadal zablokowane - mówi Piotr Olszewski, rzecznik PKP PR. - Odstąpiliśmy od procedur sporu zbiorowego, co oznacza, że strajk ostrzegawczy nie może być ogłoszony. Gdy na wniosek PKP Intercity zablokowane zostało nasze konto, niezwłocznie złożyliśmy wniosek o uchylenie zabezpieczenia. Przedstawiliśmy swoje zarzuty, co do tej decyzji. Sprawa jest w sądzie. Spółka Intercity zalega nam za prace, jakie wykonujemy na jej rzecz na kwotę około 30 mln zł. Wykonujemy tak zwane prace rewidenckie przed wyjazdem pociągów PKP Intercity. Bez tych czynności pociąg nie odjechałby ze stacji - dodaje.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo