Ostrów: Za długi Energa odcięła prąd w Kuźni i EKK

    Ostrów: Za długi Energa odcięła prąd w Kuźni i EKK

    Ryszard Binczak

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Od trzech dni pracownicy dwóch dużych zakładów - Kuźni Ostrów i EKK Wagon - nie przychodzą do pracy. Cała produkcja została zatrzymana, gdyż Energa SA odcięła tym firmom dostawę prądu. Podobno zadłużenie za niezapłacone rachunki za energię sięgają już miliona złotych.
    - Mogę tylko potwierdzić, że rzeczywiście dostawa prądu została wstrzymana ze względu na długi - mówi Marzanna Kierzkowska, z kaliskiego oddziału Energa Operator. - Nie informujemy jednak, jak wysokie są zadłużenia naszych klientów.

    Problemy z dostawą prądu spowodowały, że prawie 600 osób od trzech dni nie chodzi do pracy, a po halach produkcyjnych obu firm hula wiatr. To że kłopoty ma EKK Wagon, nikogo już nie dziwi, ale że dotknęły one również Kuźnię Ostrów, to dla wielu jest sporym zaskoczeniem. Jeszcze nie tak dawno jej właściciele przedstawiali ambitne plany rozwoju.

    Mówiono o zatrudnieniu ponad 150 ludzi oraz rozbudowie zakładu. Zainwestowano w sponsoring piłkarzy ręcznych Ostrovii, a także ufundowano stypendia dla uczniów z Zespołu Szkół Transportowo-Elektrycznych. Tyle że dziś już wiadomo, że Kuźnia nie wpompuje obiecanych niemal dziesięciu milionów złotych w rozwój firmy. O jej kondycji najlepiej świadczy fakt, że już wycofała się ze wspierania ostrowskiego szczypiorniaka, a przecież nie przekazywała klubowi kokosów. Jak udało nam się dowiedzieć, było to sześć tysięcy złotych miesięcznie. Nie wiadomo, czy wkrótce nie skończy się finansowanie uczniów. W ten sposób Kuźnia chciała wychować sobie przyszłych pracowników, ale wygląda na to, że nie będą jej potrzebni.

    - Uczniowie nie chodzą od 28 października na praktyki zawodowe do Kuźni - mówi Marek Wojtasz, dyrektor Zespołu Szkół Transportowo-Elektrycznych.
    Mirosław Mielczarek, prezes Kuźni Ostrów, zapewnia, że w poniedziałek wszystko wróci do normy i produkcja ruszy.

    - Nie mamy żadnych zobowiązań wobec energetyki, a termin najbliższej płatności wypada nam 4 listopada - twierdzi.

    Problemem jest to, że energia do Kuźni oraz EKK Wagon dostarczana jest za pomocą jednego wspólnego kabla. Podobno rachunek też jest jeden, wystawiany na EKK, a swoją cześć Kuźnia spłaca później tej firmie. Jak udało nam się dowiedzieć, to właśnie Kuźnia jest winna EKK za prąd około 700 tys. złotych, które później winny trafić na konto Energi. Czy rzeczywiście tak jest, nie sposób się dowiedzieć, gdyż prezes EKK Wagon Łukasz Grymel nie odbiera telefonu.

    - Wszystko wyjaśni się w poniedziałek - zapewnia Grzegorz Majchrzak, szef Solidarności w EKK Wagon. - Pracodawca poinformował nas, że mamy być w pracy.

    Ostrowianie zastanawiają się także, czy do czasu przywrócenia dostaw prądu będą mogli korzystać ze swoich telefonów komórkowych. Na kominie Elektrociepłowni, która znajduje się na tym samym terenie co Kuźnia i EKK, znajdują się nadajniki telefonii komórkowej. Brak prądu spowodował, że od 28 października wspomniane nadajniki zasilane są agregatami prądotwórczymi. Żaden z operatorów nie przyznał się jednak, że ma tam swoje nadajniki.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo