Leszno: Walczą o pas startowy

    Leszno: Walczą o pas startowy

    Daniel Andruszkiewicz

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    O pasie startowym z prawdziwego zdarzenia mówi się w Lesznie od wielu lat. Od lat trwa również proces uwłaszczenia 21 hektarów gruntów i znajdujących się na nich zabudowań przez Aeroklub Polski.
    Tereny wykorzystywane przez lotników są bowiem własnością miasta. Sprzeciwiają się temu radni, którzy oddanie majątku z maksymalną 99-procentową bonifikatą nazywają skandalem. Takie stanowisko może storpedować plany budowy utwardzonego pasa, który mógłby powstać w Lesznie do Euro 2012.

    - Aeroklub Polski ma prawo złożyć wniosek o przekształcenie dzierżawy w użytkowanie wieczyste, a miasto ma obowiązek pod odpowiednimi warunkami taki wniosek przyjąć - przyznają radni Andrzej Bortel, Kazimierz Jęcz i Sławomir Szczot. - Poprzednia wycena była skandalicznie niska, a kolejna zapowiedź prezydenta o 99-procentowej bonifikacie powinna niepokoić - twierdzą.

    Proces uwłaszczeniowy trwa od 2006 roku. W ciągu tych lat trzykrotnie zmieniły się wyceny gruntów. Rada przyjęła też plan zagospodarowania przestrzennego dla terenów, na których znajduje się lotnisko. Spowodowało to również trzykrotne podniesienie się ceny tamtejszych gruntów. Radni przekonują, że to wszystko dla dobra miasta. Twierdzą, że jeśli samorząd zastosuje maksymalną 25-procentową stawkę opłat, to zniechęci w ten sposób Aeroklub Polski, który w konsekwencji wycofa się z transakcji.

    Ryszard Andryszczak, dyrektor Centralnej Szkoły Szybowcowej w Lesznie i pełnomocnik AP do spraw uwłaszczenia lotniska, przekonuje, że tereny muszą być własnością aeroklubu, by mógł realizować duże inwestycje.

    - Realny termin budowy pasa startowego dla małych i średnich samolotów to rok 2010 - 2011 - informuje Andryszczak. - Jest ona rozpatrywana w kontekście budowy drogi S5 i szybkiej kolei. Ministerstwo Infrastruktury zapewnia 50 procent pieniędzy na budowę takiego pasa. To nie tylko rozwój lotniska, ale także całego Leszna.

    Jeśli jednak do uwłaszczenia nie dojdzie, szanse na budowę utwardzonego pasa są nikłe. Miasto nie wyłoży pozostałych 50 procent z własnej kasy. Aeroklub Polski też prawdopodobnie nie wybuduje ze swoich środków pasa na miejskich gruntach.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo