Opera: "Ernani" na dobry początek

    Opera: "Ernani" na dobry początek

    Andrzej Chylewski

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Premiera opery "Ernani" Giuseppe Verdiego w Teatrze Wielkim im. Stanisława Moniuszki w Poznaniu uzmysłowiła szereg ważkich dla ich adresatów refleksji.
    Oto wbrew pewnym powierzchownym wrażeniom tych czy innych osób lub środowisk opiniotwórczych na tej ważkiej dla polskiej kultury scenie rozpoczął się nowy rozdział. Jego zawartość - jak w każdym dziele literackim, kontynuując metaforę - zależeć będzie od wielu elementów. Niektóre są dzisiaj nie do przewidzenia. Ale te pozostałe dobrze rokują.

    Verdi to nie tylko "Aida", "Trubadur", "Traviata", czy "Otello", będące w repertuarze poznańskiej sceny, specjalizującej się w twórczości wielkiego Włocha.
    "Ernani" to rzadko grane dzieło jeszcze młodego, wczesnego, zaledwie 31-letniego twórcy, ale już pełne jakże pięknej muzyki. Sygnalizuje ona przemiany prowadzące w finale - po latach półwiecza niemal - do "Falstaffa". Muzyki równie pięknej, co diabelsko trudnej szczególnie dla wokalistów. Ale wraz z nowym kierownictwem w Teatrze Wielkim pojawił się nowy-nie nowy przecież kierownik muzyczny Mieczysław Nowakowski. I strona muzyczna premiery zagrała!

    Ta sama, krytykowana ostatnio, orkiestra brzmiała tak, że nie odrywała uwagi od dokonań na scenie, nie więziła zajętych własnymi trudnościami wokalistów, a imponująco współgrała z chórem tradycyjnie już wybornie przygotowanym przez Mariusza Otto. I oto chyba w tym elemencie leżał wszak niejedyny klucz do pozytywów poznańskiego "Ernaniego".

    Inicjatywa reżyserowania "Ernaniego" przez Znanieckiego wyszła właśnie z Teatru Wielkiego już 10 lat temu, ale zatrzymała się na etapie poszukiwania materiałów. Znaniecki - reżyser jest już od lat "operowym Włochem". Swoją wizję "Ernaniego" kształtuje więc od lat i efekty tego dojrzewania spektaklu "uczuciowych uzależnień" łatwo było dojrzeć w poznańskim wystawieniu. A więc ciągła obecność postaci dramatu na scenie, a więc usytuowanie bohaterów poprzez symbolikę krzesła, od zwykłego siedziszcza po tron, a więc organizacja swoiście ukośnej przestrzeni akcji i trawestacja witrażowej ściany sakralnej zapewne budowli to tylko kluczowe elementy organizujące sceniczną i wyrazową materię dramatu.

    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo