Mniej inwestycji w Poznaniu za 3 miliardy

    Mniej inwestycji w Poznaniu za 3 miliardy

    Bogna Kisiel

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    W przyszłym roku Poznań planuje wydać prawie trzy miliardy złotych. Jednak prezydent Ryszard Grobelny zaraz dodaje, że "prawie" robi dużą różnicę.
    - 2010 rok będzie wyjątkowo trudny dla budżetu miasta. Najgorszy chyba od 1992 - uważa prezydent Grobelny. - Bardzo poważnie spadną dochody i to nie tylko z powodu kryzysu. Sejm zmienił stawki podatku od osób fizycznych (PIT), wprowadził ulgi prorodzinne. Mieszkańcy się cieszą, bo więcej pieniędzy mają w kieszeni, ale samorządy tracą. Zmiany podatkowe, mówię to w imieniu Związku Miast Polskich, były olbrzymim błędem.

    Zdaniem prezydenta, Poznań i tak będzie w lepszej sytuacji niż inne miasta, ale z pewnością odczuje mniejsze wpływy. - Mniej uzyskamy także z podatku CIT. To efekt kryzysu - kontynuuje Grobelny. - Stracimy na podatku od czynności cywilno-prawnych, który zależy od liczby sprzedanych nieruchomości. Niższe będą wpływy z majątku, ponieważ mniej sprzedajemy nieruchomości. Brakuje nabywców - dodaje.

    Prezydent jest ostrożny w podawaniu konkretnych kwot. Budżet jest jeszcze przygotowywany. Nie ma jeszcze danych z Ministerstwa Finansów. Nie wiadomo też, jaką ostatecznie decyzję podejmie Rada Miasta. Jednak w stosunku do prognoz na 2010 r., dochody będą niższe o 400 mln zł. Grobelny podkreśla, że warto przy tym pamiętać, że dochody niższe o 100 mln zł dla miasta oznaczają spadek o 160 mln. Te 60 mln zł to kredyt, którego samorząd nie będzie mógł zaciągnąć.

    Dla Poznania oznacza to jedno: będzie mniej inwestycji. Z wydatków bieżących właściwie nie ma już co ścinać. Nie można zabrać oświacie czy komunikacji. - W oświacie wystąpi nawet wzrost wydatków - przewiduje Grobelny. - Rząd przygotowuje podwyżki dla nauczycieli. Wprowadziliśmy większą liczbę lekcji dodatkowych. Dlatego nie mamy wyboru i niestety cięcia dotkną inwestycji. Dzisiaj nie mogę powiedzieć których, bo decyzja należy do radnych, ale obawiam się, że i oni nie będą mieli dużego wyboru. Z pewnością trzeba będzie w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym przesunąć na kolejne lata budowę elementów III ramy komunikacyjnej, modernizację ulicy Obornickiej. Wydłużenie trasy tramwajowej z Zawad do stacji kolejowej Poznań-Wschód już teraz jest planowane na 2014 r.

    Prezydent nie pozostawia złudzeń, że cięcia dotkną wszystkie dziedziny funkcjonowania miasta. Sferą szczególnie delikatną jest opieka społeczna. I należy mieć tylko nadzieję, że i jej nie będzie dotyczyć zaciskanie pasa. Choć należy przyznać, że pieniądze, które do niej trafiają nie są małe. Grobelny zauważa, że występuje w tej kwestii pewna prawidłowość. Im bogatszy samorząd, tym większe wydatki na opiekę społeczną. Z podwyżkami w przyszłym roku mogą także pożegnać się urzędnicy magistratu.

    - Nie przewidujemy zwiększenia wynagrodzeń w urzędzie - stawia jasno sprawę prezydent, który jednocześnie zdaje sobie sprawę, że może to wiązać się z utratą najlepszych fachowców. - Obawiam się, że będą odchodzić, ale miasta po prostu nie stać na podwyżki dla urzędników.
    W przypadku inwestycji spod topora umkną tylko kluczowe przedsięwzięcia.

    - Nie mogę zrezygnować z tych inwestycji na przeprowadzenie których mamy podpisane umowy z wykonawcami - twierdzi Grobelny. - Także tych przedsięwzięć, które mają zapewnione dofinansowanie z Unii Europejskiej. I oczywiście z inwestycji, które mają powstać na mistrzostwa Europy w piłce nożnej Euro 2012: budowy stadionu, przebudowy ulicy Grunwaldzkiej, przedłużenia trasy PST do Dworca Zachodniego czy modernizacji Kaponiery.

    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    tramwaj na naramowice czekac nie moze

    syfgorbelny (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 11 / 8

    tramwaj na poznań wschód jest nikomu nie potrzebny zawady to menelska dzielnica dziwek i pijaków a elyta budujaca rezydencje na radojewie potrzebuje sprawnego i nowoczesnego tramwayu

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    więcej

    na inwestycje (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 6

    Akurat przedłużenie linii tramwajowej z Zawad do dworca Poznań Wschód ma większe znaczenie, niż przedłużenie PST do dworca Poznań Główny.

    W pierwszym przypadku jest to budowanie nowego odcinka,...rozwiń całość

    Akurat przedłużenie linii tramwajowej z Zawad do dworca Poznań Wschód ma większe znaczenie, niż przedłużenie PST do dworca Poznań Główny.

    W pierwszym przypadku jest to budowanie nowego odcinka, a w drugim wybudowanie odcinka równoległego do już istniejącego...

    Ale tak wyglądają inwestycje - prezydent Grobelny woli remontować i przebudowywać, niż budować nowe!!


    PS: A jak wyglądamy z tą opieką socjalną - może faktycznie mamy tam większe wydatki niż inne miasta i warto się zastanowić, żeby stamtąd przesunąć pieniądze na inwestycje, które przełożą się na większe dochody, niż wydawać kasę na pomoc, która dochodów nie przynosi!zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo