Afera hazardowa po wielkopolsku

    Afera hazardowa po wielkopolsku

    Andrzej Kurzyński, Łukasz Cieśla

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    W cieniu afery hazardowej na najwyższych szczeblach władzy, w Pleszewie rozpocznie się proces gangu "jednorękich bandytów". Miał zarobić miliony na organizowaniu nielegalnych gier na automatach.
    - Świadczy o tym majątek, który zarekwirowano: luksusowe samochody, mieszkania i domy, na których zakup podejrzani nie mieli pokrycia w legalnych dochodach - mówi funkcjonariusz kaliskiego Centralnego Biura Śledczego, które rozbiło szajkę w 2005 roku.

    Schemat działania sprawców był bardzo prosty. Z pomocą zaufanych osób wystawiali swoje automaty głównie w pubach i restauracjach. Urządzenia były tak ,,podkręcone'', że pozwalały wygrywać spore sumy. Miało to zachęcić potencjalnych graczy do wrzucania monet. CBŚ wyliczyło, że było to w sumie prawie 1250 maszyn.

    - Z dokonanych ustaleń wynika, że podejrzani, wbrew przepisom ustawy, organizowali gry na automatach. Robili to pod szyldem specjalnie utworzonej firmy - wyjaśnia Janusz Walczak, zastępca prokuratora okręgowego w Ostrowie Wielkopolskim. - Sprawcy ustawiali w punktach gastronomiczno-handlowych maszyny do gier zręcznościowych, podczas gdy w rzeczywistości urządzali na nich gry hazardowe. Z tego tytułu uzyskiwali nieopodatkowane korzyści finansowe.
    Każdy z automatów przynosił miesięcznie kilkanaście tysięcy złotych zysku. W sumie przez pięć lat gang ,,jednorękich bandytów'' miał zarobić aż 5 mln złotych. Dodatkowe zyski przynosił handel nielegalnym alkoholem. Szajka sprzedawała jako spirytus podpałkę do grilla. Śledczy wyliczyli, że skarb państwa stracił na tym ponad 2 mln złotych.

    Na pomysł biznesu wpadli w 2000 roku dwaj mieszkańcy Jarocina. W legalizowaniu ich dochodów mieli pomagać notariuszka z Jarocina oraz Tadeusz S. To były prezes Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej w Kotlinie oraz spółki Interkotlin, a zarazem jeden z bardziej wpływowych, byłych już posłów Polskiego Stronnictwa Ludowego na początku lat 90. Według prokuratury, oboje udzielili fikcyjnych pożyczek, które były potrzebne do legalizacji pieniędzy pochodzących z hazardu i sprzedaży spirytusu. Sprawa jarocińskiego gangu jest jedną z największych tego typu w kraju. Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wielkopolskim wysłała na ławę oskarżonych 32 osoby. - W sprawie jest około 700 świadków - dodaje prokurator Cecylia Majchrzak, która prowadziła śledztwo.

    Proces gangu miał ruszyć już w ubiegłym roku przed Sądem Rejonowym w Pleszewie. Jednak wszelkie próby jego rozpoczęcia oskarżeni torpedowali dotychczas zwolnieniami lekarskimi. - Sąd próbuje i robi wszystko, aby proces ruszył - tłumaczy Ireneusz Kawęcki, prezes Sądu Rejonowego w Pleszewie. Sprawa ma się rozpocząć w najbliższy wtorek. Na razie do sądu nie dotarły żadne zwolnienia lekarskie. Dwunastu z oskarżonych chce dobrowolnie poddać się karze.

    1 3 »

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Obywatel

    Widukind (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 31 / 30

    racja, niestety.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Korupcja

    Jarociniak (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 33 / 28

    Sad w pleszewie byl kiedys filia sadu w jarocinie,tadeusz sytek z kotlina zyje w dobrej komitywie z hanna suchocka z pleszewa,ktura obecnie jest ambasadorem w watykanie,sprawa powinna byc poza...rozwiń całość

    Sad w pleszewie byl kiedys filia sadu w jarocinie,tadeusz sytek z kotlina zyje w dobrej komitywie z hanna suchocka z pleszewa,ktura obecnie jest ambasadorem w watykanie,sprawa powinna byc poza wielkopolska,bo zachodzi tutaj morzliwosc korupcji.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Złodzieje nie mają zachamowań

    Obywatel RP (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 28 / 31

    Kradną w majestacie prawa; czarni, czerwoni, zieloni i biali (styropianowi). Naród dał się zniewolić , na wszystkich poziomach władza przeżarta jest korupcją. Złodziej na złodzieju w urzędach. Nie...rozwiń całość

    Kradną w majestacie prawa; czarni, czerwoni, zieloni i biali (styropianowi). Naród dał się zniewolić , na wszystkich poziomach władza przeżarta jest korupcją. Złodziej na złodzieju w urzędach. Nie mają srkupułów. Mafia polityczna dogaduje się na niskich szczeblach bez względu na kolor. Taka jest Polska właśnie.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo