Czas na mediatekę

    Czas na mediatekę

    Marcin Kostaszuk

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Skojarzenie z biblioteką? Półki zmaltretowanych tomów, upchnięte na skrawku przestrzeni, w której męczą się nawet mole. Książkowe oczywiście.
    Cofam się w czasie o dwa miesiące. Jestem w niewielkim mieście w Danii i muszę skorzystać z internetu. Nie ma kafejek internetowych, bezprzewodowa sieć tylko na hasło. Skąd je wziąć? - No jak to? Z biblioteki! - informuje zapytana na ulicy osoba.

    W środku zaskoczenie: księgozbiór gdzieś schowano, ale każda pozycja dostępna jest "za parę minut". Wnętrze: przestronna czytelnia, automaty z kawą, gazety i komputery z internetem zachęcają, żeby na chwilę usiąść, poczytać, odpocząć.

    Żeby zmienić skansenowy wizerunek bibliotek nie wystarczy postawić sprzęt ufundowany przez Gatesów: trzeba przekonać ludzi, że to miejsce nie służy fanaberii wykształciuchów, tylko ułatwieniu życia. Być może dla osiągnięcia tego celu trzeba nawet zmienić nazwę (mediateka?), ale gra jest warta świeczki.


    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo