Indie: Poznaniak dentystą dla dzieci z Tybetu

    Indie: Poznaniak dentystą dla dzieci z Tybetu

    Katarzyna Kamińska

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Dwóch stomatologów z Polski - poznaniak Bartosz Niedziółka i Jacek Pawłowski wyruszą w przyszły poniedziałek do sierocińca w obozie uchodźstwa tybetańskiego w Dolanji w Indiach. Dentyści przez najbliższy miesiąc będą badać i leczyć zęby dzieci i młodzieży mieszkających w sierocińcu Bon Children's Home.
    - Wprawdzie BCH znajduje się w obozie uchodźców, ale dzieciaki tam w żadną politykę się nie bawię - tłumaczy Bartosz Niedziółka. - Chcemy im po prostu pomóc.

    W czasie wyprawy lekarze zamierzają przeprowadzić kontrolę stomatologiczną i wykonać wszystkie najpotrzebniejsze zabiegi u małych pacjentów. - Nie mamy szansy zrobić wszystkiego, ale chcemy zostawić po sobie dokumentację medyczną, żeby można było leczenie kontynuować - mówi lekarz.
    Poznański stomatolog sam jest Rodzicem Serca. Opiekuje się 10-letnią Tsering Yangdong.

    - Pomyślałem mniej więcej rok temu, że warto byłoby zrobić dla tych dzieciaków coś więcej - mówi Niedziółka. - I zaczęliśmy organizować akcję.
    Dzięki hojności darczyńców i sponsorów udało się kupić niezbędny do leczenia na miejscu sprzęt.

    - W BCH jest 300 dzieci w wieku od 3 do 17 lat - mówi dentysta. - W pobliskim klasztorze przebywa 200 chłopców pozostających pod opieką mnichów. Chcemy zająć się ich uzębieniem i nauczyć dbania o higienę. Bo cóż z tego, że przez miesiąc będziemy ich leczyć, skoro nie są nauczeni na przykład mycia zębów?

    - Na miejscu są jeszcze Kanadyjczycy - dodaje Niedziółka. - Jestem z nimi w kontakcie i wiem, że zamierzają odwiedzić Dolanji po naszym wyjeździe oraz kontynuować rozpoczęte przez nas leczenie.

    Bartosz Niedziółka chciałby namówić do współpracy większą liczbę lekarzy - nie tylko stomatologów. - Widzę, że to ma sens - opowiada. - I może przy okazji kolejnych wypraw będzie nas więcej.

    Czym zajmuje się Fundacja Nyatri
    Nyatri - Fundacja Pomocy Dzieciom Tybetu koncentruje się na pomocy małym Tybetańczykom z Dolanji.

    Zrzesza w swoim gronie wolontariuszy, Rodziców Serca i działaczy społecznych. Na co dzień są naukowcami, dziennikarzami, lekarzami, nauczycielami, przedsiębiorcami i zwykłymi ludźmi, którzy przejęli się losem najbiedniejszych z biednych i postanowili zintegrować swoją pomoc, by była ona bardziej efektywna.
    Celem fundacji jest organizacja wszechstronnej działalności w zakresie pomocy uchodźcom tybetańskim, ochrony zdrowia oraz ratowania życia, w tym wspierania i prowadzenia inicjatyw o charakterze zdrowotnym, edukacyjnym oraz charytatywnym mającej na celu zachowanie przy życiu narodu tybetańskiego. Obecnie działalność fundacji skierowana jest całkowicie na rzecz tybetańskiego sierocińca Bon Children's Home (BCH) w obozie uchodźstwa tybetańskiego w Dolanji. Więcej na stronie www.nyatri.org.

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Adopcja Serca - Adopcja na odległość

    Carlo (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 25 / 32

    http://nyatri.org Adopcja serca - Tybet. Zapraszamy, jeżeli chcesz pomóc w kształceniu i utrzymaniu ubogich tybetańskich dzieci z domu dziecka Bon Childrens Home (BCH) w Dolanji w Indiach.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo