Ul. Czesława: Nie ma zarządcy, jest sterta śmieci

    Ul. Czesława: Nie ma zarządcy, jest sterta śmieci

    Beata Marcińczyk

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Sterta śmieci, niesprzątane od tygodni klatki schodowe, koty "zamieszkujące" opuszczone mieszkanie - tak dzieje się w kamienicy przy ulicy Czesława.
    Lokatorzy nie zapłacili czynszu, a także rachunków za wodę i śmieci, bo nie mają komu. Dom ponad miesiąc temu został przekazany prywatnemu właścicielowi.

    - Po podwórku już biegają czasem szczury. Nie ma gdzie wysypywać odpadów. Boimy się, że Aquanet odetnie nam wodę, bo nie płacimy - mówi Maciej Cylwik, mieszkaniec kamienicy.

    Wcześniej budynkiem zarządzało Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Mieszkaniowej.
    - Dokładnie 28 sierpnia przekazaliśmy protokół zdawczy tej posesji - informuje Maria Wellenger, rzecznik prasowy MPGM SA. - Właścicielowi zaproponowaliśmy umowę na zarządzanie budynkiem, ale z tej oferty nie skorzystał.

    Lokatorzy zostali poinformowani, że w związku z przekazaniem kamienicy nie mają już przesyłać opłat za czynsz i wodę na konto MPGM. Informacje o nowym numerze konta otrzymać powinni od właściciela lub zarządcy budynku. Do tej pory nie wiedzą komu płacić.

    - Jeśli to potrwa jakiś czas, to wkrótce może się okazać, że będziemy musieli za kilka miesięcy spłacać wysokie kwoty za niezapłacony czynsz. Tu mieszka dużo osób starszych i ta sytuacja jest dla nich co najmniej stresująca - mówi Cylwik. - Najgorzej wygląda sprawa ze śmieciami. Nie ma kontenerów, nikt ich nie wywozi, bo nie ma przecież żadnej umowy. Na podwórku i w klatce schodowej śmierdzi. To skrajny scenariusz, ale może dojść do zarobaczenia posesji. Taka sytuacja to przecież krok do zagrożenia epidemiologicznego.

    Lokator zgłosił już problem do Wydziału Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej Urzędu Miasta, do sanepidu i straży miejskiej.
    - Odpowiednie pismo o ustalenie właściciela kamienicy i kontaktu do niego już wysłaliśmy do straży miejskiej, bo tylko tak możemy pozyskać te dane - tłumaczy Józef Rapior, kierownik ds. odpadów WGKiM, zaniepokojony tym sygnałem.


    Więcej w dzisiejszym wydaniu Polska Głos Wielkopolski

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo