Koło: Szpital zwalnia ludzi i tnie wszystkie pensje

    Koło: Szpital zwalnia ludzi i tnie wszystkie pensje

    Izabela A. Kolasińska

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Dramatycznie pogarsza się sytuacja finansowa kolskiego szpitala. Jego zadłużenie przekroczyło już 2,6 mln złotych. Lecznicy nie starcza już pieniędzy na bieżące funkcjonowanie, bo aż 93 procent przychodów pochłaniają… pensje personelu!
    - Przy takich kosztach osobowych nie może funkcjonować żaden zakład - ostrzega Arleta Górnik, która od początku września kieruje szpitalem. - Co miesiąc brakuje nam 600 tys. złotych. Aby to zmienić, konieczna będzie redukcja zatrudnienia i obniżenie wynagrodzeń.

    Finansowe tarapaty lecznicy to efekt dość niefrasobliwej polityki płacowej i personalnej poprzedniego p.o. dyrektora, który w ubiegłym roku zgodził się na podwyżki płac. I to nie byle jakie, bo pensje niektórych wzrosły nawet o połowę.

    - Te podwyżki były naprawdę nieuzasadnione - uważa Arleta Górnik.
    Od kilku tygodni ze związkami zawodowymi i lekarzami prowadzone są rozmowy o zmniejszeniu wynagrodzeń. Średnio o 10 procent. Pozwoli to zaoszczędzić około 200 tys. złotych miesięcznie.

    - Ludzie zaczynają powoli rozumieć sytuację, w jakiej się znaleźliśmy. Obniżki płac planujemy wprowadzić za porozumieniem stron od 1 października - zapowiada Arleta Górnik.

    Niewykluczone, że w szpitalu zostanie zawieszony fundusz świadczeń socjalnych. To kolejna oszczędność - 460 tys. złotych rocznie. Konieczne będą również zwolnienia. Dyrekcja szpitala i zatrudniona przez nią firma doradcza biorą pod lupę każdy dział. A jest się czemu przyglądać. Za rządów poprzedniego dyrektora szpital zatrudnił na przykład ponad 80 osób z firmy sprzątającej oraz kierowców z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego i ciągle przyjmował nowych pracowników. Redukcja etatów już się rozpoczęła. Wypowiedzenia dostało 18 osób, które miały umowy na czas określony, głównie z personelu niemedycznego. Zysk - na razie 35 tys. złotych miesięcznie. Ale na tym się nie skończy. Jeśli okaże się, że do sprzątania bardziej opłaca się wynająć zewnętrzną firmę, szpital zlikwiduje cały dział higieny. Podobny los czeka kierowców pogotowia, którzy nie przekwalifikują się na ratowników.

    Do pogorszenia finansowej kondycji szpitala w Kole niewątpliwie przyczynił się też przegrany konkurs na usługi ratownictwa medycznego. Kontrakt wart 2 mln złotych przejęło konińskie pogotowie. Koło - licząc na wygranie kolejnego konkursu - nadal utrzymuje na etatach zespoły wyjazdowe swoich karetek. Dziur, przez które wyciekają z kasy szpitala pieniądze, jest jeszcze więcej. Niedawno szpital kontrolował audytor starostwa. Raport o zauważonych nieprawidłowościach wkrótce trafi na biurko starosty.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo