Lotto: Rekordowa kumulacja jeszcze po staremu

    Lotto: Rekordowa kumulacja jeszcze po staremu

    Monika Kaczyńska

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Dzisiaj ostatni raz szczęściarzowi, który skreśli sześć poprawnych liczb w Dużym Lotku, do wygrania wystarczy 2 zł. Od następnego losowania będziemy już grać w Lotto. Za pojedynczy zakład zapłacimy 3 zł, ale ten, kto trafi szóstkę, będzie miał gwarancję, że odbierze co najmniej 2 mln zł. Obecnie gwarantowanej kwoty nie ma.

    Jeśli w najbliższym losowaniu padnie jedna szóstka, szczęściarzowi po odliczeniu podatku od wygranej zostanie do dyspozycji 22,5 mln zł. Gdyby zdecydował się złożyć pieniądze na lokacie bankowej, mógłby liczyć na miesięczne odsetki rzędu 85-90 tys. zł. To już pieniądze, które pozwalają na korzystanie z życia pełną gębą. Z taką gotówką złożoną w prestiżowym banku, można mieć pewność zostania dopieszczanym klientem. Indywidualny doradca pomoże inwestować, oszczędzać, ale też... wydawać. Na przykład zorganizować przyjęcie urodzinowe dla kilkorga przyjaciół w Paryżu czy Londynie albo na egzotycznej wyspie.
    W kontekście takich wpływów to przyjemność całkiem drobna. Kolacja dla 8 osób w Paryżu zorganizowana przez wyspecjalizowaną w spełnianiu życzeń zamożnych klientów agencję kosztowałaby około 35 tys. zł. Można też świętowanie wygranej urządzić w jedynym siedmiogwiazdkowym hotelu na świecie - Burj Al Arab w Dubaju. Tam doba w najtańszym apartamencie kosztuje 4100 zł. Kto jednak zechce zakosztować maksimum hotelowego luksusu, będzie musiał wyłożyć na dobę 32 tys. zł. Otrzyma do dyspozycji apartament o powierzchni 670 mkw. z widokiem na morze, rolls roysa, a na zamówienie także... helikopter.

    Być może marzenia o takich luksusach skłaniają ludzi, by ruszyć do kolektur. Matematyka jest bezlitosna - szansa trafienia szóstki to jeden do ponad 13 milionów. Ale... - Grający w swoich głowach przekształcają prawdopodobieństwo bezwarunkowe na warunkowe - twierdzi psycholog Wiesław Łukaszewski. - Zakładają, że liczby, które padły w jednym losowaniu, nie padną w następnym. Tymczasem te zdarzenia są niezależne, a wynik poprzednich losowań nie ma wpływu na kolejne.
    Na tym przekonaniu opierają się wszelkie "analityczne" systemy gry w Dużego Lotka.

    Część ludzi zwiększa swoje szanse na wygraną, wysyłając po kilka zakładów. Zazwyczaj osiem - tyle, ile jest na kuponie. Przeważająca grupa (według danych Totalizatora Sportowego około 70 proc.) gra na chybił trafił, są jednak i tacy, którzy skreślają liczby sami. Niekiedy te same latami. Co zresztą szans na wygraną nie zwiększa.

    25 milionów piechotą nie chodzi, choć przy włoskich 148 mln euro, które w sierpniu wygrał mieszkaniec Toskanii, wygląda dosyć blado. Ale i w tej materii zmierzamy do Europy. Ci, do których szczęście nie uśmiechnie się tym razem, będą mogli wygrać więcej. Od następnego losowania kumulacja będzie mogła sięgnąć nawet 50 mln zł.

    Warto jednak jako ostrzeżenie potraktować wyniki badań socjologów: w blisko 100 proc. przypadków wygrane fortuny "rozchodzą się" w ciągu 5 lat.
    Poznaniak, który ostatnio wygrał ponad 8 mln zł, kupując los w kolekturze na Osiedlu Bajkowym, nagrodę już odebrał.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo