Sprzedać? A po co?

    Sprzedać? A po co?

    Leszek Waligóra

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Z jednej strony przy stole siadają absolwenci najlepszych uczelni na świecie, najlepszych szkoleń i na dodatek - praktycy na co dzień obracający miliardami dolarów. Z drugiej strony siada urzędnik. Mianowany. Wykształcenie? No, ma. Historyczne, pedagogiczne, czasem nawet ekonomiczne. Ale sztuki negocjacji uczył się w polityce, nie w biznesie. Jeśli nawet ma doradców, to doradców przecież sam wybrał.
    I zaczyna się targ. Targ, w którym jesteśmy z reguły jak Europejczyk zagubiony na egipskim suku. Znaczy: z tym kupcem z drugiej strony zawsze przegramy. Tylko, gdyby to chodziło tylko o fajkę wodną. Niestety, nie chodzi. To my sprzedajemy. Duże firmy. I nie bardzo chyba wiemy jak, a gdy staramy się być cwani, to zawsze nam coś nie wyjdzie.

    Tak, jak w przypadku poznańskiej Enei. Energetyczny gigant, który pieniądze sam będzie przynosił, jest sprzedawany tak, jakby ministerstwo skarbu do końca nie wiedziało, czy na pewno sprzedawać. Bo... pewnie nie wie.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Enea

    Widukind (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 11 / 13

    po pierwsze : trzeba być kretynem albo sabotażystą żeby sprzedawać przysłowiowa kurę. Po drugie : jakie są skutki działań tych absolwentów najlepszych rzekomo uczelni to właśnie dziś widać :...rozwiń całość

    po pierwsze : trzeba być kretynem albo sabotażystą żeby sprzedawać przysłowiowa kurę. Po drugie : jakie są skutki działań tych absolwentów najlepszych rzekomo uczelni to właśnie dziś widać : kompletny chaos ekonomiczny i polityczny na świecie. No to po co pisać takie pierdoły panie dziennikarzu ? A na zakończenie : ci absolwenci to są zaprogramowani debile którzy nie potrafią sobie dać rady w codziennym życiu nawet pod względem finansowym co dawno już w USA udowodniono. A bez wskazówek i zgody np. takich goldmanów to nawet bąka nie puszczą . A czy u nas jest inaczej ? To po co wydawać na nich pieniądze podatnika ?zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo