Aby do emy?

    Leszek Waligóra

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Bardzo długo próbowałem zrozumieć cel oszczędzania pieniędzy na tak zwanych indywidualnych kontach emerytalnych. Wreszcie zrozumiałem. Celem jest: oszczędzanie.
    Ale nie oszczędzanie po coś albo na coś. Co to, to nie. Chodzi o oszczędzanie samo w sobie. Taka czynność, hobby można powiedzieć. Niektórzy zbierają znaczki, inni złote rybki. A Ty, przyszły emerycie, oszczędzaj.

    Oczywiście, sens może być głębszy. Bo oszczędzanie to przygotowanie do emerytury. Nie chodzi o to, że jak będziemy dziś oszczędzać, to w przyszłości będziemy pławić się w tych oszczędnościach. Idzie raczej o to, że jak nauczymy się dziś odejmować sobie od ust frykasy - żeby było na oszczędzanie - to na emeryturze już będziemy przyzwyczajeni do głodowych racji.

    Prawdopodobnie szefowie towarzystw emerytalnych modlą się, żeby ich emeryci dostali zbiorowego zawału tuż przed przejściem na emeryturę. Wypłacać nie będzie trzeba. A jak nie zejdą - zmieni się przepisy.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo