Rock wysokich lotów i (prawie) upadków

    Rock wysokich lotów i (prawie) upadków

    Marcin Kostaszuk

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    - Nie skacz! Zatrzymajcie go! - zaczęli krzyczeć widzowie poniedziałkowego koncertu w poznańskim klubie Blue Note.
    Jeden z widzów wspiął się bowiem na barierki balkonu i sprawiał wrażenie, jakby chciał efektownym lotem z wysokości kilku metrów wzbogacić swoje wrażenia z występu irlandzkiego zespołu God Is An Astronaut.

    Desperata w końcu powstrzymano - co ciekawe, muzycy nie okazali żadnego zdziwienia ani tą sytuacją, ani też faktem absolutnie wyjątkowego przyjęcia, jakie zgotowano im w Poznaniu. God Is An Astronaut nie istnieją w stacjach radiowych, a ich muzyka - z racji braku partii wokalnych - nie ma szans na szerszą prezentację i jest niełatwa w odbiorze. Tymczasem klub pękał w szwach, a większość słuchaczy doskonale znała poszczególne utwory Irlandczyków, a także poprzedzających ich występ Amerykanów z Caspian, którzy doczekali się równie gorącego przyjęcia.

    God Is An Astronaut zaprezentowali się niczym bardziej rockowe wcielenie Sigur Ros. Zwykle ich utwory rozpoczynają się spokojnym, granym na klawiszach lub gitarze prowadzącej motywem. Śpiewu (co za tym idzie refrenów) nie ma, więc kompozycje rozwijają się, przybierając na intensywności - o to stara się perkusista Lloyd Hanney, który stopniowo gra coraz gęściej, mocniej i szybciej. Nie brakuje jednak melodii, co jest zasługą klawiszowca i gitarzysty Torstena Kinselli, podobnie jak jego brat Niels ukrytego za burzą spadających na twarz długich włosów. Ich skupienie kontrastowało z szaleńczymi kulminacjami utworów - pod koniec koncertu grali ekstremalnie głośno i kakofonicznie i można było odnieść wrażenie, że marzy im się finał z wybuchającymi z przeciążenia głośnikami.

    Niesamowita frekwencja i burzliwe reakcje fanów wskazują, że irlandzki zespół stał się nie gwiazdą, ale zjawiskiem. Tak różnym od innych i osobnym, że niepowtarzalnym, a przez to atrakcyjnym dla tych, którzy doceniają muzyczną, niełatwą oryginalność.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo