Żywność na opał?

    Żywność na opał?

    Monika Kaczyńska

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Pomysł, żeby uzyskiwać energię ze spalanego zboża, nie powinien dziwić. To tylko pół kroku dalej niż paliwo z jak najbardziej jadalnego rzepaku, ziemniaków czy czego tam jeszcze.
    Niby wszystko się zgadza. Rolnicy zarobią, rośliny zostaną zużyte na to, co jest potrzebne, bo na te same w celach konsumpcyjnych nie ma popytu. Oczywiście tam, gdzie są uprawiane. Bo to, że ponad 800 milionów ludzi na świecie umiera z głodu, nie ma z tym związku.

    A może jednak ma? Czy nam jako tzw. zachodniej cywilizacji do tego stopnia od dobrobytu przewróciło się w głowie, że wolimy wlać jedzenie do baku lub wrzucić do pieca, niż nakarmić głodnych? Zapewne tak właśnie jest. Ale to tylko jedna strona medalu.

    Druga - to rolnicy, którzy bez swej winy zostali z tonami ziarna, które przynajmniej według europejskich standardów nie nadaje się nawet na pasze. A jeśli tak, to energia z niego to też jakiś pożytek. Chociaż marny.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo