Strój galowy wyprasowany, podręczniki i zeszyty kupione

    Strój galowy wyprasowany, podręczniki i zeszyty kupione

    Katarzyna Sklepik

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Pierwszy tydzień szkoły trudny jest dla wszystkich uczniów: dla pierwszaków w podstawówce, dla uczniów pierwszych klas gimnazjów czy liceów, w których spotykają nowych kolegów.
    Poznają inne zwyczaje szkolne, nowych nauczycieli. W szybszym zaaklimatyzowaniu się w nowej szkole pomagają "starzy" koledzy i koleżanki. Z przyjacielem z podwórka czy z boiska milej się siedzi w ławce niż z obcym kolegą.

    Bliźniaczki Zuzia i Marysia Łupickie jeszcze kilka dni temu były na wakacjach. W sobotę kupowały ostatnie zeszyty i przybory, bo podręczniki już mają.

    - Powoli zaczynało brakować nam szkoły, a głównie kolegów - przyznaje Zuzia, która od jutra będzie gimnazjalistką. - Sądzę, że w nowej szkole będą dłuższe lekcje i może być trudniej.
    - Nie obawiamy się nauki, bo jesteśmy raczej dobrymi uczennicami, poza tym znamy nauczycieli, bo uczyli nas w podstawówce - dodaje Marysia.

    Siostry będą kontynuować naukę w Społecznym Gimnazjum nr 1 im. św. Urszuli Ledóchowskiej STO.
    - Będziemy chodzić do tej samej klasy, ale nie usiądziemy w jednej ławce, bo Zuzia żartuje, że ze mną by nie wytrzymała - śmieje się Marysia.

    Do pójścia do I Liceum Ogólnokształcącego im. Karola Marcinkowskiego przygotowany jest też Paweł. Dowiedział się już, jacy są nauczyciele w nowej szkole i jaka panuje w niej atmosfera.
    - Zdecydowałem się na "Marcinka", bo słyszałem o nim wiele dobrego - mówi Paweł Sobański. - Sądzę, że nie będzie trudno się do niego przyzwyczaić, zwłaszcza że do klasy będę chodził z kolegami z gimnazjum.

    Najtrudniej ma sześcioletni Marek Sikora. Od wtorku będzie uczniem pierwszej klasy Sportowej Szkoły Podstawowej nr 13. Marzy mu się strzelanie goli, więc wybrał klasę Lecha Poznań.

    - Marek nie chciał już chodzić do przedszkola, mówił że trochę go nudzi sama zabawa - mówi Magdalena Sikora, mama pierwszoklasisty. - Zdecydowaliśmy się, że zapiszemy go wcześniej do szkoły.

    Wspólnie wybrali biurko, krzesełko i kupili podręczniki. Potem Marek pojechał na wakacje z babcią. W tym czasie mama skompletowała wyprawkę i zakupiła plecak z ulubionymi bajkowymi postaciami.
    - Nie denerwuje się pierwszym dniem, bo już znam część kolegów z klasy - przyznaje Marek. - Spotkaliśmy się na teście, na którym musieliśmy pokazać, że umiemy kopać piłkę, podawać, biegać i strzelać bramki.

    Wszyscy mają już przygotowane stroje galowe, w których jutro pójdą na uroczysty apel.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo