Poznań: Praca nie ochroni przed bezdomnością

    Poznań: Praca nie ochroni przed bezdomnością

    Monika Kaczyńska

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Mimo ciepłego lata schroniska i noclegownie dla bezdomnych są pełne. - Od kiedy pamiętam, nigdy tak nie było - mówi Hanna Zbawiona, specjalista ds. świadczeń i programów z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Poznaniu. - Schroniska zapełniały się jesienią, gdy robiło się chłodno. Latem na ogół było sporo wolnych miejsc - podkreśla.

    Krzysztof Polakiewicz z noclegowni Markot zwraca uwagę, że w ostatnich miesiącach do schroniska trafiają inne osoby niż zazwyczaj jesienią.

    - Tacy giganciarze z krwi i kości faktycznie przychodzą, gdy robi się chłodno. Teraz jest sporo młodych ludzi, którzy często mają pracę, ale z powodu rozwodu, konfliktów w rodzinie i podobnych przyczyn nie mają dachu nad głową - opowiada.

    Podobna sytuacja jest w pozostałych schroniskach dla bezdomnych. Tam także, mimo lata, wolnych miejsc praktycznie nie ma. - Bywają pojedyncze - mówi Piotr Kopczuk, opiekun społeczny w ośrodku dla bezdomnych przy ul. Michałowo w Poznaniu. - Ponieważ jest ciepło, nie ma stanu wyższej konieczności i ludzie nie koczują na korytarzach, w piwnicach, świetlicy i gdzie tylko można. Zimą tak jest na ogół.

    Więcej w jutrzejszym wydaniu Polska Głos Wielkopolski

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo