Sport

    Kolejorz przegrywa przez własną pychę

    Maciej Lehmann

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    - Gdybym był piłkarzem Lecha, to do meczu z Brugge nie wychodziłbym z domu, by uniknąć wzroku kibiców. Po tym, co pokazaliśmy w Sosnowcu wstyd by mi było spojrzeć im w oczy - grzmiał wczoraj dyrektor sportowy Kolejorza Marek Pogorzelczyk.
    - Cracovia nie wygrała przecież dlatego, że ma większe umiejętności piłkarskie. Po prostu walczyła, czego nam zupełnie zabrakło przez niemal cały mecz - dodaje Pogorzelczyk.

    Największe pretensje można mieć do naszych napastników. To wręcz nieprawdopodobne, że Hernan Rengifo i Robert Lewandowski nie potrafili ani razu celnie strzelić na bramkę drużyny, której kilkanaście dni temu, na tym samym stadionie, sześć goli wbiła Lechia Gdańsk.
    To nie pierwszy słaby mecz tej dwójki. Najbardziej denerwujące jest to, że w parze za aktywnością ich menedżerów, którzy starają się wszelkimi sposobami przekonać opinię publiczną, że w Poznaniu dzieje się im krzywda, bo grają za grosze i należy im się podwyżka, nie idzie zaangażowanie na boisku.

    - Rzeczywiście od zawodników tej klasy trzeba wymagać dużo więcej. Nie mieli sytuacji, bo grali statycznie - krytykuje swoich podopiecznych Andrzej Juskowiak.

    O sprawie odpowiedzialności za wynik, czy próbie wzięcia ciężaru gry na swoje barki, lepiej nawet nie wspominać, bo dla niektórych naszych piłkarzy to zupełnie obce pojęcia. Można czasem odnieść nawet wrażenie, że są święcie przekonani, iż mecze same się będą wygrywać. Poczucie wyższości, pycha, to główny grzech Lecha.

    Takie występy jak w niedzielę na Stadionie Ludowym powodują, że marka poznańskiej drużyny dramatycznie spada. Niedługo nawet w naszej słabej lidze nikt nie będzie się już bał poznaniaków, bo wystarczy odrobina agresji i twardej walki, by skutecznie wybić im z głowy ochotę do gry. Fartowne remisy i cudem ratowane punkty ze słabeuszami w ubiegłym sezonie, to też już historia. W dwóch ostatnich meczach ligowych zabrakło odrobiny szczęścia i okazało się, że nawet zespoły składające się z przeciętnych zawodników, są w stanie pokonać Kolejorza.

    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    smutna prawda

    pi (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    no niestety, ale to smutna prawda

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Lotto Ekstraklasa

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Jagiellonia Białystok Live 18 36 11 3 4 32-16
    2 Lechia Gdańsk Live 18 36 11 3 4 28-22
    3 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 18 30 9 3 6 22-23
    4 Legia Warszawa Live 18 29 8 5 5 33-21
    5 Lech Poznań Live 18 28 8 4 6 27-18
    6 Zagłębie Lubin Live 18 27 7 6 5 25-20
    7 Pogoń Szczecin Live 18 25 6 7 5 30-24
    8 Wisła Kraków Live 18 24 7 3 8 29-33
    9 Arka Gdynia Live 18 23 6 5 7 20-24
    10 Korona Kielce Live 18 23 7 2 9 25-37
    11 Śląsk Wrocław Live 18 22 5 7 6 20-24
    12 Piast Gliwice Live 18 22 5 7 6 19-26
    13 Cracovia Live 18 19 4 7 7 27-25
    14 Wisła Płock Live 18 18 4 6 8 19-23
    15 Ruch Chorzów Live 18 17 5 2 11 24-33
    16 Górnik Łęczna Live 18 15 3 6 9 18-29