"Żuraw"- nasz hit

    "Żuraw"- nasz hit

    Sławomir Kmiecik

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Potrzebę wyposażenia polskiej armii w rozpoznawcze samoloty bezzałogowe dostrzeżono dopiero po tym, jak w Afganistanie zginął kpt. Ambroziński. I kiedy politycy zaczęli dumać, gdzie i za ile kupić takie maszyny, okazało się, że w Laboratoriach Badawczych Systemów Mobilnych Politechniki Poznańskiej naukowcy opracowali samoloty tego rodzaju.
    To smutne, że o sukcesie naszych konstruktorów trzeba mówić w kontekście tragedii polskiego żołnierza. Najważniejsze jednak, aby wysiłek naukowców z Poznania nie poszedł na marne i nowatorskie maszyny o wdzięcznych nazwach "Żuraw", "Raróg" i "Burzyk" trafiły do wojska, straży pożarnej, służb meteo.

    Wsparcie prac konstruktorów poprzez dofinansowania ich badań i podjęcie produkcji samolotów, da podwójny efekt. Po pierwsze, wpłynie na rozwój polskiej myśli technicznej, a po drugie - przyniesie oszczędności, gdyż bezzałogowce z Poznania są znacznie tańsze od konkurencyjnych.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo