Eskulap: Nazareth po czterdziestce

    Eskulap: Nazareth po czterdziestce

    Marcin Kostaszuk

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Czy rock'n'roll jest eliksirem młodości? Spójrzmy na zdjęcie poniżej - tak wygląda zespół, który rozpoczynał w czasach Hendriksa...
    Rock'n'roll oznacza dla mnie melodyjną, pełną werwy i energiczną muzykę, przy której ludzie dobrze się bawią i robią to, co lubią najbardziej. Zarówno ci słuchający, jak i grający. Poza tym to jest płynny termin. To zależy, co każdy z nas myśli o rock'n'rollu. Co ty o nim uważasz, co myślą o nim młodzi ludzie, którzy dziś grają taką muzykę. Dla mnie to przede wszystkim synonim energicznej i dobrej muzyki - tak wokalista Nazareth Dan McCafferty wyłożył swą życiową filozofię w wywiadzie dla portalu Interia.


    McCafferty i basista Pete Agnew powinni już otrzymać medal za długoletnie pożycie - jako jedyni członkowie pierwszego składu grają razem od 41 lat. Najlepiej wspominają zapewne lata 70., gdy Nazareth stało się gwiazdą hard-rocka, a "Hair Of The Dog" kultową dla tego stylu płytą, do dziś wymienianą we wszelkiego rodzaju podsumowaniach jednym tchem obok dzieł Led Zeppelin i Deep Purple. Tej ostatniej grupie Nazareth mają do zawdzięczenia najwięcej - to pod okiem Rogera Glovera Szkoci wspięli się na szczyty powodzenia.

    Każdy zespół z tak długim stażem ma swój nienaruszalny kanon utworów, których niewykonanie na koncercie grozi strajkiem fanów. W przypadku Nazareth numer jeden to "Love Hurts" - piosenka nietypowa nie tylko z racji balladowego tempa, ale i autorstwa: pożyczono ją od Roya Orbisona. Zapewne nie zabraknie jej także w środę...

    NAZARETH
    Eskulap (ul. Przybyszewskiego 39)
    środa 26.08, godzina 20
    bilety: 88 zł

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo