Konin: Jeździli quadami po cmentarzu

    Konin: Jeździli quadami po cmentarzu

    Izabela A. Kolasińska

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Szukający wrażeń na leśnych drogach, łąkach, górkach i wydmach kierowcy quadów to prawdziwa plaga. Ale rajd czterokołowcem wśród grobów jest już skandalem.
    Mieszkańcy Konina są zbulwersowani zachowaniem młodych ludzi, którzy urządzili sobie rajd po zabytkowym cmentarzu wojennym z czasów I wojny światowej przy ulicy Szpitalnej. Odjechali dopiero zaskoczeni przez wolontariuszy, którzy społecznie opiekują się tym miejscem.

    Położona w pewnym oddaleniu od ulicy, niewielka nekropolia, na której pochowani są Niemcy, Rosjanie i wcieleni do zaborczych armii Polacy, nie jest, niestety, oazą zadumy i spokoju.
    Teren pozbawiony ogrodzenia i dozoru od lat jest dewastowany przez młodzież i pijaczków, po których pozostają sterty śmieci, butelek i wymalowane sprayem napisy. Sytuacja pogorszyła się jeszcze, kiedy miasto wycięło okalające cmentarz tarniny.

    - Aż się prosi o zamontowanie na ścianie pobliskiego domu parafialnego kamery monitorującej teren cmentarza - mówi Tomasz Andrzej Nowak, pasjonat konińskiej starówki, który od dawna walczy o należyte zabezpieczenie żołnierskich kwater.

    Nowak pisał już wszędzie: do prezydenta Konina, konserwatora zabytków, ambasad Rosji i Niemiec, Rady Pamięci Walk i Męczeństwa. Z miasta doczekał się tylko ogólnikowych zapewnień o dbałości o miejsca pamięci i wyrazów ubolewania nad brakiem kultury mieszkańców. Ambasady w ogóle nie odpowiedziały. Rada Pamięci poleciła skontrolować teren konserwatorowi zabytków z Poznania, a radni sejmiku obiecali postarać się o pieniądze na remonty. Rajd na quadach między grobami pokazał jednak, że sytuacja jeszcze się pogorszyła.

    Kierowcy czterokołowców we znaki dają się również w wielkopolskich rezerwatach. W Łęgach Mechlińskich notorycznie rozjeżdżają podmokłe łąki. W Puszczy Noteckiej wjeżdżają w uprawy leśne, niszczą drogi i chronione rośliny, straszą zwierzynę, a nawet zagrażają pieszym. W podkonińskich lasach też można ich spotkać. Niedawno straż leśna ukarała mandatem mężczyznę, który szalał po rezerwacie Złota Góra.

    Samowolę quadowców miała ukrócić nowelizacja przepisów przygotowana przez Ministerstwo Infrastruktury, która wprowadza dla kierowców czterokołówców prawo jazdy kategorii AM, obowiązek ukończenia 14 lat i zdania egzaminu w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego oraz konieczność jazdy w kasku i kamizelce odblaskowej. Tyle że projekt nie wpłynął nawet do Sejmu.

    Co kierowca quada wiedzieć musi
    Quady muszą być zarejestrowane albo jako pojazd samochodowy, albo jako motorower. Obowiązkowe jest też ubezpieczenie OC. Aby kierować quadem - pojazdem samochodowym, trzeba posiadać prawo jazdy kategorii B lub B1. Aby prowadzić quada - motorower (pojemność silnika do 50 cm3, prędkość do 45 km/h) konieczna jest karta motorowerowa. Obowiązek ten dotyczy kierujących między 13. a 18. rokiem życia. Na terenie parków narodowych i parków miejskich wolno jeździć tylko drogami publicznymi i po wyznaczonych traktach. Obowiązuje też zakaz wjazdu do lasu. Za kierowanie czterokołowcem bez uprawnień grozi mandat w wysokości 500 zł. Pojazdy niezarejestrowane i bez OC są odholowywane na koszt właściciela.

    Współpraca: AD, SOB

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    po kieszeni

    adamro61 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 12 / 14

    no to za parę paragrafów i jazda po kieszeni z podaniem do publicznej wiadomości

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo