Kłopoty zza grobu

    Kłopoty zza grobu

    Agnieszka Świderska

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Wydawać by się mogło, że śmierć rozwiązuje wszystkie problemy. Nic bardziej błędnego, jeżeli niedoszły nieboszczyk mieszkał samotnie albo wieczorem jadł jeszcze i śpiewał u cioci na imieninach, a nad ranem już trup.
    A ponieważ nie ma takiego drugiego narodu, który by tak lubił teorie spiskowe jak Polacy, to nierzadko ich ofiarą padają również ci, którzy żadnych teorii nawet na temat swojej śmierci mieć już nie mogą. Mogą je mieć za to lekarze, którzy do nieboszczyka przyjeżdżają. I chociaż trup wygląda jak najnormalniejszy w świecie trup i żadnych ran ciętych, kłutych czy gryzionych na nim nie ma, to zawsze przecież można wezwać prokuratora, który te wątpliwości co do naturalnej przyczyny zejścia ostatecznie rozwieje. A że prokurator musi ściągnąć i opłacić biegłego, oddać ciało do często oddalonego prosektorium, z którego rodzina musi je potem odbierać, to już lekarza nie martwi. Nie należy to również do zmartwień polityków, którzy prawie od pół wieku nie byli w stanie uaktualnić ustawy o cmentarzach, która odpowiedzialność za trupa rozmywa. Nie ma co liczyć, że zrobią to również zza grobu.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    śmierć

    Widukind (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 5

    niemądry artykuł : lekarz ma prawo mieć wątpliwości i dlatego przekazał dalej sprawę ; a może podejrzewał np. otrucie ?

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo