ABW i prokuratura zbadają umowy Enei

    ABW i prokuratura zbadają umowy Enei

    Paweł Mikos

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Rada Nadzorcza Enei chce zbadać, czy prezes zarządu nie działał na szkodę spółki oraz czy w firmie nie doszło do szpiegostwa przemysłowego. Wszystko na kilka dni przed rozpoczęciem kolejnego etapu prywatyzacji poznańskiego giganta energetycznego.
    Na posiedzeniu rady nadzorczej Enei 10 sierpnia zdecydowano się zawiadomić prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez Macieja Owczarka, prezesa Enei. Rada poprosiła też firmę zewnętrzną o audyt.

    Sprawa dotyczy umowy, jaką prezes Owczarek oraz wiceprezes Sławomir Jankiewicz w połowie czerwca 2009 roku podpisali z warszawską firmą doradczą TFS. Miała ona świadczyć usługi w zakresie bezpieczeństwa informacyjnego i informatycznego dla poznańskiej spółki.

    Według wiceprzewodniczącego rady Tadeusza Dachow-skiego, ze wstępnych ustaleń zespołu roboczego powołanego do zbadania umowy o świadczenie usług dla Enei przez spółkę TFS wynika, że firma ta być może chciała pozyskać dane wrażliwe Enei. Według niego wśród tych informacji mogły się pojawić dotyczące kontraktów poznańskiej spółki na sprzedaż energii elektrycznej z ostatnich trzech lat.

    - Jeśli podejrzenia wobec TFS się potwierdzą, to nie można wykluczyć, że poprzez tę firmę jeden z potencjalnych inwestorów, zainteresowany zakupem pakietu kontrolnego Enei, chciał zebrać więcej informacji - zastanawia się Tadeusz Dachowski.

    Jak zapewnia, dyrektorzy departamentów w Enei zgodnie z procedurami nie przekazywali takich wiadomości firmie doradzającej. - Ale nie wiadomo, czy pracownicy niższego szczebla tego nie robili - dodaje wiceprzewodniczący rady.

    Jego zastrzeżenia budzi również sam proces zawarcia kontraktu. - Tego samego dnia doszło do negocjacji i podpisania umowy. Ze strony TFS negocjować miał pan Adrian Accordi-Krawiec, choć chyba ktoś inny podpisał umowę - wyjaśnia Tadeusz Dachowski.

    Adrian Accordi-Krawiec ponad rok temu był jednym z bohaterów artykułu w "Rzeczypospolitej" dotyczącego kontaktów pracowników instytutu ks. prałata Jankowskiego z agencjami towarzyskimi. Według dziennikarzy "Rz" TFS miała także współpracować z osobami powiązanymi ze służbami specjalnymi. Adrian Accordi-Krawiec uznał zarzuty stawiane przez "Rz" za nieprawdziwe i bezpodstawne. Niestety nie udało nam się skontaktować z szefem TFS, aby mógł skomentować zamieszanie wokół umowy między jego firmą a Eneą.

    Z zarzutami nie zgadza się także prezes Maciej Owczarek. - Rada nadzorcza miała prawo do podjęcia działań dotyczących mojej pracy w spółce. Chodzi zarówno o skierowanie zawiadomienia do prokuratury, jak również zlecenia audytu - podaje prezes. Jednak dodaje, że jest przekonany, że wyniki postępowań sprawdzających całkowicie oczyszczą go z zarzutów i wszelkich wątpliwości.
    W podobnym tonie wypowiada się Ministerstwo Skarbu Państwa. Przedstawiciele resortu uważają, że informacje sugerujące złamanie przepisów należy uznać za zbyt daleko idące na obecnym etapie postępowania.

    Jednak resort ministra Grada zwrócił się do Enei z wnioskiem o udostępnienie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego pełnego raportu opracowanego przez TFS w celu zbadania zawartych w nim danych i ustaleń.

    Raport audytora w tej sprawie ma być znany w najbliższy poniedziałek. Wówczas też związkowcy podejmą decyzję o dalszym proteście, o którym wczoraj pisaliśmy na łamach "Polski Głosu Wielkopolskiego".

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    www.adrianaccordikrawie.com

    adrian accordi krawiec (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    www.adrianaccordikrawiec.com

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo