W toplessie najlepiej w lesie

    W toplessie najlepiej w lesie

    Beata Marcińczyk

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Zdjąć, czy nie zdjąć? - zastanawia się Irene, która przyjechała do Poznania na kilka dni i chciałaby opalać się na miejskiej plaży, tak jak u siebie, w Niemczech, bez stanika.
    - Jak koniecznie chce, niech się pani Irene rozbiera. Nikogo na pewno na siłę ubierać nie będziemy - żartuje Przemysław Piwecki, rzecznik Straży Miejskiej w Poznaniu. Podstawą do interwencji mogłoby być potraktowanie opalania topless jako "nieobyczajnego wybryku"(art. 51 Kodeksu Wykroczeń mówi o karaniu osób wywołujących zgorszenie).

    - Była taka sprawa w Szczecinie, gdzie dwie dziewczyny nie chciały ubrać staników, gdy kazali im to zrobić policjanci.
    Sprawa trafiła do sądu. Potem okazało się jednak, że plażowiczki nikogo nie zgorszyły. Takie orzeczenie sądu okręgowego zamknęło postępowanie - tłumaczy w skrócie P. Piwecki. - Jeśli ktoś, w miejscu przeznaczonym do opalania, będzie topless, to nie mamy podstaw do interweniowania.

    Podobnego zdania jest Andrzej Chyliński, ajent basenu w parku Kasprowicza. - Wczoraj byli Niemcy, dzisiaj Austriacy, ale nikt z nich się topless nie opala - relacjonuje. - Gdyby jednak było inaczej, to policji bym nie wzywał. Może, gdyby rodzice dzieci interweniowali, że ta sytuacja im przeszkadza, to poprosiłbym osoby w topless, by przeniosły się w bardziej ustronne miejsce. Tego jest tu sporo. Wyprosić z terenu pływalni nie mogę, bo zapłacili za wejście. Zresztą w regulaminie nie ma na ten temat ani słowa.

    Jak wynika z naszego patrolu po poznańskich kapieliskach - panie odpinają staniki, opalając plecy, ale zapinają go, gdy opalają przód. - Sama nie opalałabym się topless, bo lubię mieć takie jasne miejsce, by zobaczyć, jak ładnie się opaliłam- mówi Agnieszka, która z Sebastianem wybrała się wczoraj nad Rusałkę. Na nasze "dzień dobry" - stanik zapięła.

    Także Renata, która razem z córką Olą korzystała z kąpieli wodnych i słonecznych, nie zdjęłaby na publicznej plaży stanika. - Ale nie przeszkadzałoby mi, gdyby inne kobiety tak się opalały - podkreśla. - Myślę, że gdyby ktoś taki pojawił się na plaży, na pewno nie zabrakłoby ciekawskich, by pooglądać i komentować, zupełnie inaczej niż w Hiszpanii czy Grecji, gdzie taki widok nikogo szczególnie nie interesuje.

    Kilkunastoletnie dziewczyny, plażowiczki: Agnieszka, Justyna, Iza i Patrycja uważają, że taka plaża, z topless, powinna być oddalona, ogrodzona, by zachować intymność rozebranych pań i zapobiec ciekawskim spojrzeniom "ubranych".

    1 »

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Uwaga nad Rusałką

    Toplesska (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 66 / 44

    Uważajcie jak się opalacie topless lub nago nad Rusałką (tzw. duża polana). W lesie czyhają podglądacze. Są już tak natrętni, że porobili sobie na skraju lasu ambony ukryte w liściach, gdzie siedzą...rozwiń całość

    Uważajcie jak się opalacie topless lub nago nad Rusałką (tzw. duża polana). W lesie czyhają podglądacze. Są już tak natrętni, że porobili sobie na skraju lasu ambony ukryte w liściach, gdzie siedzą i się podniecają widokiem. Swoją drogą jak nisko trzeba upaść, żeby uciekać się do podglądania. Chyba nie mają szans zdobyć żadnej kobiety. Impotencja, czy jakieś inne zaburzenie?zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo