Oleśnica: Szejk chce jesiotry z Wielkopolski

    Oleśnica: Szejk chce jesiotry z Wielkopolski

    Marta Maciejewska

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Eugeniusz Bogdan, właściciel, znanego wszystkim, przedsiębiorstwa Ryba w Oleśnicy (powiat chodzieski) szykuje się do kolejnego dużego kontraktu. Tym razem jego wyjątkowe jesiotry, wiosną przyszłego roku, trafią do szejka ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
    Bin Salem Abu Dhabi dowiedział się, że ryba z Oleśnicy jest najsmaczniejsza i najlepsza w sensie zdrowotnym, przyjechał do Polski i zdecydował się na zakup aż kilkudziesięciu ton naszego jesiotra. - Na pustyni przygotowuje on specjalny obiekt w którym będzie trzymał zakupione ryby - dodaje Eugeniusz Bogdan. - Nasze jesiotry trafią tam, jako pierwsza obsada tego obiektu.

    Szejkowi najbardziej zależy oczywiście na ikrze. - Jak się ma 50 żon to trochę tego kawioru potrzeba - śmieje się pan Eugeniusz.

    Tak naprawdę jednak szejk zamierza hodować jesiotry na kawior i sprzedawać go potem dalej. Nie brakuje tam bowiem osób, które kawior uważają za najlepszy przysmak na świecie. Niektórzy mawiają nawet, że tylko snoby go jedzą.

    Będzie to już kolejny tego typu kontrakt. Trzy lata temu bowiem, Oleśnicę odwiedził inny szejk, który także złożył spore zamówienie.

    Wieść o tym, że w okolicach Chodzieży są najlepsze ryby rozeszła się już po całym świecie i właśnie w ten sposób - z polecenia - nowe osoby, które mają chrapkę na kawior, trafiają właśnie tu. - Firma Caviar Creator z Maklemburgii przeprowadzała testy na różnych jesiotrach i okazało się, że nasza ryba zdecydowanie wyprzedziła konkurencję - dodaje hodowca. - To oczywiście bardzo cieszy.

    Tak duże zapotrzebowanie pan Eugeniusz zawdzięcza też Morzu Kaspijskiemu. Dlaczego? Bo właśnie tam w ciągu ostatnich kilkunastu lat naturalna populacja jesiotrów, została mocno uszczuplona. Kawioru zaczęło na świecie brakować, a lukę tę można było załatać prowadząc właśnie hodowle sztuczne, śródlądowe, i w ten sposób zaspokoić potrzeby “bogaczy".

    To jednak nie jedyne działanie, które prowadzi firma pana Eugeniusza. Od czterech lat bowiem uczestniczy także w polsko - niemieckim programie odtworzenia gatunku jesiotra, który wyginął. Przez lata uważano, że był to jesiotr zachodni, ostatnio jednak naukowcy stwierdzili, że chodzi o jesiotra ostronosego.

    Obojętnie jednak jaką ma on nazwę, głównym problemem jest to, że występuje on już niestety tylko w kilku miejscach na świecie. Całkowite odtworzenie gatunku to proces trwający wiele lat, ale hodowca uważa, że i tak i tak warto w to się zaangażować.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo